fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Dr hab. J. Sytnik-Czetwertyński: Wszystkie ideologie zawsze były przeciwko życiu. Większość dzisiejszych ideologii jest oparta na marksizmie

Wszystkie ideologie zawsze były przeciwko życiu. Większość dzisiejszych ideologii jest oparta na marksizmie. W ich rozumowaniu jest to, że jeśli przestaną istnieć religie, to nie będzie można powiedzieć, co jest dobre, a co złe – akcentował dr hab. prof. UKW Janusz Sytnik-Czetwertyński, filozof, w środowych „Rozmowach niedokończonych” na antenie TV Trwam.

Dr hab. Janusz Sytnik-Czetwertyński na antenie TV Trwam poruszył kwestię nurtu filozoficznego, jakim byli sofiści, którymi – jego zdaniem – inspiruje się współczesny świat, a przede wszystkim politycy, media mainstreamowe i celebryci. Nazwał ich neosofistami, którzy „wiele mówią, ale nie mówią o czymkolwiek wartościowym”.

– Sofistyka z jednej strony jest antylogiczna, ale z drugiej strony stara się wybierać z logiki jakieś proste warianty rozumowania, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. (…) Sprzedawcy, politycy czy celebryci, którzy korzystają z sofistyki, to są ludzie, którzy wypluwają z siebie setki bardzo prostych algorytmów rozumowania i brzmi to logicznie, ale nie ma w tym żadnej rzeczywistości. Na bazie różnych algorytmów logicznych można budować sobie jakiekolwiek wypowiedzi, ale to są tylko słowa. Klasyczna definicja prawdy mówi o tym, że prawda to jest zgodność z rzeczywistością; nie wystarczą słowa – opowiadał profesor UKW.

Filozof znalazł także odniesienie wspomnianego nurtu filozoficznego do współczesnych ideologii, które próbują zawładnąć światem i zmienić myślenie człowieka wyznającego tradycyjne wartości.

– Wszystkie ideologie zawsze były przeciwko życiu. Ideologie mają to do siebie, że one będą brzmiały niesamowicie logicznie, będzie nam się wydawało, że świat, który one kreują, jest niesamowicie wartościowy, ale tak naprawdę wszystkie ideologie nie rozumieją, że człowiek jest istotą spontaniczną i nie zawsze zrobi to, co jest dla niego najlepsze. Kiedy czytamy jakiekolwiek manifesty ideologiczne, to one są w przekonaniu, że człowiek zrobi to, co jest dla niego teoretycznie najlepsze. Widać to przy dzisiejszych ideologiach, które snują wizję nieprawdopodobnie pięknego, sielankowego świata, ale człowiek zastanawia się nad praktyką, która miałaby stać u podstaw tych słów, i wtedy nie dostrzega wartości – tłumaczył dr hab. Janusz Sytnik-Czetwertyński.

– Większość dzisiejszych ideologii jest oparta na marksizmie. Marksizm ma swoje dogmaty – uwielbia stawiać zarzuty religiom, że one są dogmatyczne, zapominając o tym, że on sam jest dogmatyczny. Naczelnym dogmatem marksizmu jest stwierdzenie, że każda zmiana jest zmianą na lepsze. To koresponduje ze sposobem rozumowania, żeby zawsze wzbudzać rewolucję marksistowską, bo jeśli będzie permanentna rewolucja, to ona zawsze będzie prowadziła do tego, że – w myśl dogmatu – świat będzie zmieniał się na lepsze – zwracał uwagę.

Gość TV Trwam wspomniał o atakach na religię, do jakich obecnie dochodzi, i które mogą wynikać z tego, że intuicja człowieka oparta jest na religijności.

– On też jest związany z tym, że dla dzisiejszych demagogów Bóg jest konkurencją, bo oni by chcieli, żeby to przed nimi klękać i z ich ust spijać wszystko to, co oni powiedzą; w związku z tym należy zniszczyć ideę Boga, bo wtedy zostanie zniszczone to, na czym najbardziej im zależy – moralny punkt odniesienia. W ich rozumowaniu jest to, że jeśli przestaną istnieć religie, to nie będzie można powiedzieć, co jest dobre, a co złe – zauważył filozof.

Zdaniem dr. hab. Janusza Sytnik-Czetwertyńskiego, marksizm pozostaje w „pewnej intelektualnej karuzeli”. Wspomniał w tym kontekście o wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

– Dla współczesnego marksizmu to był cios, bo albo dogmat jest nieprawdziwy, albo wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, która jest opanowana przez marksizm, miałoby być czymś lepszym. Dzisiejszy marksizm powie, że w takim razie ludzie nie rozumieją tego, na co głosowali. To jest wytrych w sposobie rozumowania, który oni zawsze stosują – wygrał wybory prezydenckie nie ten, co miał wygrać, bo ludzie nie rozumieją, bo są gorsi, niedouczeni – wskazywał gość „Rozmów niedokończonych”.

radiomaryja.pl

drukuj