Poseł do PE M. Maląg: Nie będzie naszej zgody na to, żeby Ukraina na skróty weszła do Unii Europejskiej z banderyzmem
Nie będzie naszej zgody na to, żeby Ukraina na skróty weszła do Unii Europejskiej z banderyzmem. Przede wszystkim nie może być na to zgody ani polskiego rządu, ani Polaków, którzy ucierpieli w wyniku działań ukraińskich. My, jako Polacy, zrobiliśmy bardzo wiele dla Ukrainy. Otworzyliśmy swoje serca i domy. Rząd dał im także odpowiednie wsparcie, które dzisiaj zostało już zmniejszone, bo są inne warunki. Powiedzmy sobie jednak szczerze, że wypowiedzi i działania Wołodymyra Zełenskiego są niedopuszczalne. Nie może być tak, że nie możemy godnie pochować ofiar, które zostały zamordowane przez bandy UPA. Cała ta historia nie może być zapomniana. By przejść do dobrych relacji opartych na wartościach, twardym fundamencie przede wszystkim potrzeba oczyszczenia historii – mówiła Marlena Maląg, poseł do PE z PiS, była minister rodziny, pracy i polityki społecznej, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.
Droga Ukrainy do Unii Europejskiej nie może odbywać się z pominięciem nierozliczonych kwestii historycznych. Nie ma zgody na budowanie europejskiej wspólnoty przy jednoczesnym tolerowaniu symboli i narracji związanych z banderyzmem. Polska, która od początku wojny okazywała Ukrainie ogromne wsparcie polityczne, militarne i humanitarne, oczekuje dziś przede wszystkim szacunku dla pamięci ofiar oraz zgody na godne upamiętnienie zamordowanych Polaków.
– Nie będzie naszej zgody na to, żeby Ukraina na skróty weszła do Unii Europejskiej z banderyzmem. Przede wszystkim nie może być na to zgody ani polskiego rządu, ani Polaków, którzy ucierpieli w wyniku działań ukraińskich. My, jako Polacy, zrobiliśmy bardzo wiele dla Ukrainy. Otworzyliśmy swoje serca i domy. Rząd dał im także odpowiednie wsparcie, które dzisiaj zostało już zmniejszone, bo są inne warunki. Powiedzmy sobie jednak szczerze, że wypowiedzi i działania Wołodymyra Zełenskiego są niedopuszczalne. Nie może być tak, że nie możemy godnie pochować ofiar, które zostały zamordowane przez bandy UPA. Cała ta historia nie może być zapomniana. By przejść do dobrych relacji opartych na wartościach, twardym fundamencie przede wszystkim potrzeba oczyszczenia historii – wskazała Marlena Maląg.
Poseł do PE zauważyła, że zdania co do wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej, są podzielne.
– Zdania, co do wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej, są bardzo podzielone. Patrząc na liberalno-lewackie spojrzenie wspólnoty, która jest pod rządami Ursuli von der Leyen, może być forsowane wejście Ukrainy do Unii Europejskiej. My nie możemy do tego dopuścić. Przyjmowanie do wspólnoty europejskiej państwa, które jest w stanie wojny, nie ma oczyszczonych różnych sytuacji, które nie są jasne, nie umie powiedzieć przepraszam i podejmować działań, za które powinno się przeprosić Polaków, nie powinno mieć miejsca – podkreśliła polityk.
Coraz więcej emocji budzą działania podejmowane na forum Unii Europejskiej dotyczące praw tzw. związków jednopłciowych. W debacie publicznej pojawiają się obawy, że kolejne regulacje mogą prowadzić do rozszerzania uprawnień obejmujących m.in. kwestie adopcji dzieci przez takie pary. Dyskusję wywołują także rozwiązania dotyczące uznawania zagranicznych aktów małżeństw czy adopcji zawartych poza granicami Polski. Dla części opinii publicznej są to zmiany, które mogą wykraczać poza dotychczasowy porządek prawny i światopoglądowy obowiązujący w kraju.
– Za tym się kryją kolejne przywileje dla związków jednopłciowych. Działania rządu idą w tym kierunku, aby afirmacja odmienności seksualnej była priorytetem. Widzimy też rozporządzenie, które podpisali polscy ministrowie, gdzie może dochodzić do transkrypcji aktów małżeństw zawartych poza granicami RP, jeżeli to są związki jednopłciowe. Tutaj to jest jeszcze krok dalej, miałoby dojść do tego, że dzieci adoptowane przez związki jednopłciowe za granicą byłyby legalne w Polsce. Do tego nie może dojść. Jeśli czytamy agendę ministerstwa na posiedzeniu unijnej rady to niby widzimy, że z jednej strony są jakieś zastrzeżenia są składane, ale co do zasady nie ma sprzeciwu – akcentowała była minister rodziny, pracy i polityki społecznej.
radiomaryja.pl



