fot. pixabay.com

Izraelski rząd: Nie jesteśmy stroną porozumienia ramowego USA z Iranem

Izrael nie jest stroną porozumienia ramowego USA z Iranem – poinformowało biuro szefa izraelskiego rządu, Benjamina Netanjahu. Jednocześnie premier Izraela wyraził uznanie dla zaangażowania prezydenta USA Donalda Trumpa w wypracowanie umowy.

W czwartek wieczorem czasu polskiego prezydent USA poinformował, że osiągnął z władzami Iranu „znakomite” porozumienie w sprawie wojny w Iranie. Donald Trump przekazał też, że odpowiednie dokumenty mają zostać wkrótce podpisane, a finalizacja umowy „może nastąpić w ciągu najbliższych kilku dni”.

Według Trumpa na treść porozumienia ramowego zgodził się przywódca Iranu, Modżtaba Chamenei. Prezydent USA zapowiedział, że po podpisaniu dokumentu cieśnina Ormuz zostanie w pełni otwarta dla żeglugi, a Amerykanie zniosą blokadę irańskich portów.

We wpisie na platformie społecznościowej prezydent USA przekazał też, że umowę zatwierdziły inne kraje regionu, w tym Izrael, Arabia Saudyjska, Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Donald Trump przekazał też, że zgodnie z porozumieniem ramowym Iran „nigdy nie zdobędzie broni nuklearnej”. W ocenie prezydenta USA ostatnie amerykańskie ataki na cele w Iranie skłoniły Teheran do przyjęcia umowy.

W reakcji na wpis Trumpa rzecznik irańskiego MSZ, Esmail Baghei, poinformował, że władze w Teheranie „nie podjęły jeszcze decyzji w sprawie ewentualnego porozumienia z USA”.

Jak przekazała, cytowana przez Reutersa, irańska agencja IRNA, Esmail Baghei zaprzeczył, by podpisanie umowy było kwestią najbliższych dni. Rzecznik irańskiego MSZ potwierdził natomiast, że „znaczna część tekstu porozumienia jest już uzgodniona”. Esmail Baghei miał zarazem zastrzec, że USA „wielokrotnie zmieniały swoje stanowisko w trakcie negocjacji”.

Izrael i USA rozpoczęły wojnę przeciwko Iranowi 28 lutego; formalnie od 8 kwietnia trwa zawieszenie broni. Równolegle Izrael prowadzi zbrojną operację w południowym Libanie wymierzoną w popierane przez Iran i finansowane przez ten kraj ugrupowanie Hezbollah.

PAP

drukuj