Fot. sxc.hu

Dziś ma zapaść wyrok ws. obrońców życia

W sądzie, najprawdopodobniej dziś, zapadnie wyrok ws. obrońców życia Jacka Kotuli i Przemysława Sycza za organizowanie pikiet antyaborcyjnych.

Sąd zaplanował na dziś przesłuchanie działaczy pro-life. Są oni oskarżeni o zniesławienie szpitala Pro-Familia w Rzeszowie podczas manifestacji, organizowanych w obronie nienarodzonych dzieci.

Ten proces zdecyduje, czy w Polsce można nazywać tzw. aborcję zabijaniem – powiedział Jacek Kotula.

– Lekarze oburzyli się, że aborcję nazywamy zabijaniem. Oni woleliby, żeby nazywać to terminacją ciąży, albo – po prostu – aborcją. Stąd proces o zniesławienie. Robimy wszystko zgodnie z prawem. Korzystając z wolności sumienia, mówimy prawdę. Broniliśmy szykanowane położne, którym odmawiano podstawowych praw, jeśli chodzi o klauzulę sumienia. Mówimy prawdę, jeśli chodzi o to, kiedy „zaczyna się” dziecko – oni mówią, że po porodzie, my mówimy, że w momencie poczęcia – mówił Jacek Kotula.

Na początku ubiegłego roku opinia publiczna została poinformowana, że w rzeszowskim szpitalu Pro-Familia dokonuje się tzw. aborcji.

Szpital postanowił zastraszyć położną Agatę Rejman, która ujawniła prawdę o aborcjach w placówce. Kiedy w sprawie zabrali głos obrońcy życia z Fundacji Pro-Prawo do Życia, szpital wytoczył im sprawy sądowe.

RIRM

drukuj