fot. twitter.com/A_Zapalowski

[TYLKO U NAS] Dr hab. A. Zapałowski: W przypadku zmuszania do szczepień niektórzy żołnierze z doświadczeniem zawodowym odejdą z wojska. Takie zastraszanie może zatrzymać trend zgłaszania się ochotników do WOT

Mam sygnały od pojedynczych żołnierzy zawodowych, że jeżeli będą ich zmuszać i szantażować szczepieniami, to w najbliższych miesiącach  niektórzy żołnierze z bardzo dużym doświadczeniem zawodowym, które zdobywali przez lata, odejdą z wojska. Takie zastraszanie może zatrzymać pozytywny trend zgłaszania się ludzi na ochotników do Wojsk Obrony Terytorialnej – powiedział dr hab. Andrzej Zapałowski, historyk, wykładowca akademicki, w rozmowie z portalem Radia Maryja.

Dr hab. Andrzej Zapałowski umieścił na Facebooku zdjęcie instrukcji kolportowanych wśród polskich żołnierzy. Wynika z nich, że żołnierze nie będą mogli odmówić zaszczepienia się przeciwko COVID-19. Wskazane jest, iż żołnierze nie będą mogli powoływać się na dobrowolność i nieobowiązkowość szczepień.

– Jest to łamanie konstytucji, ponieważ zmusza się żołnierzy do szczepień szczepionką, która jest w fazie eksperymentu. Konstytucja zabrania eksperymentowania. Kolejna rzecz jest taka, że uzależnienie w wojsku jakichkolwiek działań związanych z karierą zawodową, awansami czy wprowadzanie restrykcji np. w garnizonie krakowskim, czy bielskim w postaci zastraszania żołnierzy, że będą przenoszeni do tzw. zielonych garnizonów, jest kolejną formą pokazania, iż jak to mówią żołnierze, że oni szli do wojska służyć, a nie być niewolnikiem – wskazał historyk.

– Zdaje sobie z tego sprawę, że jak żołnierz wyjeżdża na misję, bierze szczepionki. Ja też kiedyś trochę po świecie podróżowałem i np. jadąc do Afryki, brałem 4 szczepionki, ale były one sprawdzone. Tutaj nie ma dyskusji. Jeżeli mówimy o szczepionce, która jest eksperymentalna i nikt nie zna skutków, jakie za sobą niesie w perspektywie np. kilku miesięcy czy dwóch lat, to jest to bardzo niebezpieczne dla sił zbrojnych. Wielu żołnierzy mówi mi o tym, że po zaszczepieniu na poszczególnych pododdziałach po kilkadziesiąt osób bierze zwolnienie na 3-4 dni, bo nie jest w stanie przyjść do pracy w wojsku. Nie wiem, dlaczego nikt się tym nie zajmuje – dodał.

W jednym z garnizonów żołnierz doznał zawału serca dzień po szczepionce.

– W Garnizonie Jarosław trzydziestokilkuletni żołnierz poszedł zagrać w piłkę na drugi dzień po zaszczepieniu, dostał zawału serca i zmarł. Jeżeli chodzi o tak delikatną sprawę, jak szczepienia szczepionką eksperymentalną, absolutnie nie możemy się zgodzić na to, żeby był jakikolwiek nacisk na żołnierzy – zaakcentował nasz rozmówca.

Dr hab. Andrzej Zapałowski podkreślił, że podobna sytuacja jest w Wojskach Obrony Terytorialnej.

– Tam przyszedł okólnik do poszczególnych dowódców, że dopiero w momencie, gdy 65 proc. żołnierzy się zaszczepi, będzie można wrócić do normalnego trybu ćwiczeń i zajęć w wojsku. To jest coś nieprawdopodobnego – podkreślił.

Wykładowca akademicki przypomniał, że niektóre szczepionki przeciwko COVID-19 są zawieszane z uwagi na komplikacje, które wywołują.

– W Polsce szczepi się różnymi szczepionkami, a wszystkie są w fazie eksperymentalnej. Niektóre z nich są czasowo zawieszane w innych krajach zachodnich w związku z wypadkami i komplikacjami po ich stosowaniu. Osoby, które narzucają i szantażują żołnierzy eksperymentalną szczepionką, powinny ponieść odpowiedzialność karną. Wojsko powinno umożliwiać każdemu żołnierzowi, który świadomie i dobrowolnie chce się zaszczepić, aby miał taką możliwość. To powinna być absolutna dobrowolność – mówił historyk.

Zmuszanie żołnierzy, wbrew ich woli, do przyjmowania szczepionki może być sposobem na wojskowy awans dla dowódcy, który wykaże się skutecznością szczepień w swojej jednostce.

– Obawiam się, że znaczna część dowódców chce się wykazać skutecznością związaną z tym, iż być może to im pomoże awansować w wojsku. Chcą się wykazać kosztem zagrożenia dla zdrowia – jak się okazuje także życia – wielu podwładnych. To jest niedopuszczalne, bo jeżeli ci sami dowódcy w ten sposób będą szafować życiem żołnierzy w razie konfliktu zbrojnego, aby się wykazać sukcesami, to te osoby są absolutnie niebezpieczne dla sił zbrojnych. Mam sygnały od pojedynczych żołnierzy zawodowych, że jeżeli będą ich zmuszać i szantażować szczepieniami, to w najbliższych miesiącach  niektórzy żołnierze z bardzo dużym doświadczeniem zawodowym, które zdobywali przez lata, odejdą z wojska. Takie zastraszanie może zatrzymać pozytywny trend zgłaszania się ludzi na ochotników do Wojsk Obrony Terytorialnej – oznajmił dr hab. Andrzej Zapałowski.

Pozostaje pytanie o to, kto odpowiada za zmuszanie żołnierzy Wojska Polskiego do szczepień przeciwko COVID-19. Polskie sądy cały czas z kolei orzekają, że wprowadzone restrykcje są niezgodne z Konstytucją RP.

– W Polsce mamy sytuację, w której kolejny raz sądy obalają system ograniczeń wprowadzany przez rząd w formie rozporządzeń. Jeżeli rząd przez ponad rok nie jest w stanie zapewnić systemu kreowania prawa, który jest zgodny z konstytucją, a sądy cały czas orzekają, że wiele restrykcji, nawet po obecnych zmianach, jest niezgodnych z konstytucją, to tutaj widać, że rząd przekroczył czerwoną linię i działa poprzez podporządkowane sobie resorty siłowe, narzucając Polakom (wbrew rozstrzygnięciom sądów) pewne postępowanie. To bardzo niebezpieczne, bo zmierzamy do dyktatorskiej formy zarządzania państwem – podsumował dr hab. Andrzej Zapałowski.

Jakub Gronczakiewicz/radiomaryja.pl

drukuj