fot. twitter.com/filip_furman

[TYLKO U NAS] Dr F. Furman o trwającej batalii między zwolennikami tzw. aborcji a obrońcami życia: Zabieg aborcyjny to nie jest wizyta u dentysty czy kosmetyczki. Jest to procedura niebezpieczna także dla matki

U 23 proc. kobiet, które przeprowadziły tzw. aborcję farmakologiczną, wystąpiły stany chorobowe, tj. mdłości, wymioty, poważne bóle głowy i gorączka. Odnotowano również obwite krwawienie, co może prowadzić do zgonu – powiedział dr Filip Furman, dyrektor Centrum Nauk Społecznych i Bioetyki w Instytucie „Ordo Iuris”, w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

22 października ubiegłego roku Trybunał Konstytucyjny orzekł niekonstytucyjność przepisu dopuszczającego aborcję w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu. Od tego momentu w Polsce rozpoczęła się batalia między zwolennikami tzw. aborcji a obrońcami życia. Lewica oraz organizatorzy tzw. strajku kobiet domagają się prawa do zabijania nienarodzonych dzieci bez żadnych ograniczeń.

– Dobrze, że wyrok TK był tak jednoznaczny. Widzimy, że lewica próbuje bardzo daleko przesunąć tę narrację, nawet względem stanu prawnego, które obowiązywało przed ogłoszeniem wyroku. Warto zwracać uwagę nie tylko na nieetyczne aspekty aborcyjnego pozbawiania życia dzieci, ale na aspekty praktyczne i te związane z zagrożeniem dla zdrowia kobiet – powiedział dr Filip Furman.

Gość Radia Maryja poinformował, że Instytut „Ordo Iuris” wydał „Audyt aborcyjnego pozbawiania życia w polskich szpitalach”, w którym opisano realia mordowania dzieci w placówkach medycznych. Podkreślił także, że przesłanka eugeniczna była nadużywana do tego, by móc zabijać nienarodzone dzieci.

– Są wskaźniki, które mówią, że te nadużycia mogły mieć miejsce. Pojawiły się różne liczby w statystyce publicznej dokonanych tzw. aborcji. Na przykład w 2016 roku NFZ odnotował 1602 indukcje poronienia, a Ministerstwo Zdrowia podało 1098 takich przypadków. Tak duże różnice wynikały m.in. z tego, że przez długi czas nie funkcjonował obowiązek sprawozdawczości ze szpitali, które dokonywały tzw. aborcji – wskazał ekspert ds. socjologii zdrowia, bioetyki i komunikacji w zdrowiu.

Dr Filip Furman podkreślił, że szpitale nie podawały również przyczyny dokonywania zabiegu aborcyjnego, co prowadziło do poważnych nadużyć i zabijania dzieci na życzenie. Inną kwestią jest zagrożenie dla zdrowia i życia kobiet decydujących się na tzw. aborcję.

– Zabieg aborcyjny to nie jest wizyta u dentysty czy kosmetyczki. Jest to niebezpieczna procedura także dla matki. Środki farmakologiczne, które podaje się przy aborcji farmakologicznej, są bardzo silne (…). Organizacja katolickich ginekologów Mater Care International w 2015 roku podawała dane, z których wynika, że u 23 proc. kobiet, które przeprowadziły tzw. aborcję farmakologiczną, wystąpiły stany chorobowe, tj. mdłości, wymioty, poważne bóle głowy i gorączka. Odnotowano również obwite krwawienie, co może prowadzić do zgonu – poinformował dyrektor Centrum Nauk Społecznych i Bioetyki w Instytucie „Ordo Iuris”.

Gość „Aktualności dnia” podkreślił, że tzw. aborcja jest skomplikowanym zabiegiem, który poważnie naraża życie kobiet.

– Nie rozumiem tego postulatu Ogólnopolskiego Strajku Kobiet od strony retoryki, bo z pewnością zrealizowanie go spowodowałoby jeszcze większe zagrożenie właśnie dla kobiet – ocenił dr Filip Furman.

Jedną z metod stosowanych przez zwolenników mordowania nienarodzonych dzieci jest łagodzenie słownictwa dotyczącego tej kwestii. Bezpośrednie określenia, takie jak morderstwo i zabijanie, zastępuje się dziś łagodniejszymi pojęciami.

– Sam już łapię się na tym, że mówiąc o aborcyjnym pozbawianiu życia człowieka, kiedy mówię o kwestiach urzędniczych, to zaczynam posługiwać się językiem zawartym w tych regulacjach, czyli właśnie procedura i zabieg. Jest to błędne, dlatego musimy się pilnować i odwojować język – powiedział ekspert ds. socjologii zdrowia, bioetyki i komunikacji w zdrowiu.

Cała rozmowa z dr. Filipem Furmanem w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj