fot. pixabay.com

W Holandii kolejna próba liberalizacji prawa o aborcji

Socjalliberalna partia D66 złożyła we wtorek w izbie niższej parlamentu Holandii projekt liberalizujący prawo aborcyjne. To kolejna inicjatywa w ostatnich miesiącach w tej sprawie. Aborcja jest dozwolona w Niderlandach do 24. tygodnia ciąży.

Decyzję w sprawie przeprowadzenia aborcji może podjąć kobieta po ukończeniu 16 lat, a jeżeli jest młodsza, to potrzebuje zgody rodziców.

Ustawa o przerywaniu ciąży stanowi, iż kobieta, która zdecydowała się na aborcję, musi odczekać pięć dni zanim dojdzie do zabiegu. Jest to tzw. okres refleksji.

W lutym Tweede Kamer (izba niższa parlamentu) zdecydowaną większością głosów opowiedziała się za zniesieniem tego obowiązku. Nie była to jednak nowelizacja prawa aborcyjnego, tylko forma apelu do rządu, poparta przez 119 posłów na 150.

Wywodzący się z chadecji minister zdrowia Hugo de Jonge zapowiedział wówczas, że nie zamierza podejmować żadnych działań w tej sprawie. Dotychczasowa koalicja rządowa deklarowała przed wyborami, że nie podejmie prac nad nowelizacją ustawy aborcyjnej, która jest według niej kwestią medyczno-etyczną.

We wtorek Rob Jetten, szef frakcji D66 w izbie niższej parlamentu złożył projekt nowelizacji ustawy o przerywaniu ciąży znoszący „okres refleksji”. Media spekulują, że Rob Jetten chce wykorzystać fakt, iż zdecydowana większość parlamentarzystów poparła lutowy apel i teraz zagłosują za zmianą ustawy.

PAP

drukuj