fot. pixabay.com

[TYLKO U NAS] Dr D. Piekarz: Saudi Aramco będzie gwarantem bezpieczeństwa dostawy ropy do Polski

Mówiąc krótko, Saudi Aramco będzie gwarantem bezpieczeństwa dostawy ropy do Polski. (…) Mamy do czynienia z sytuacją, w której zapotrzebowanie na paliwa będzie radykalnie spadać. Skoro w 2035 roku nie będzie już więcej samochodów spalinowych, to jakakolwiek inwestycja w sektorze rafineryjnym zwraca się w czasie dłuższym niż ten okres. Siłą rzeczy niewielu inwestorów byłoby skłonnych wydać odpowiednio duże środki na to, żeby polski segment rafineryjny – mówię tutaj o Grupie Lotos w Gdańsku – odpowiednio transformować, a to jest absolutnie potrzebne, dlatego że jeżeli spojrzymy na PKN Orlen, to tylko 9 proc. swojego przychodu czerpie z tego, że sprzedaje paliwo na stacjach benzynowych. Grupa Lotos tego nie ma. W Grupie Lotos ktoś musi zainwestować i zrobią to właśnie Saudyjczycy – wskazał dr Dawid Piekarz, ekspert ds. rynku energetycznego, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

1 sierpnia bieżącego roku PKN Orlen połączył się z Grupą Lotos. Fuzja ta związana jest z zapewnieniem bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju. Obecnie znajdujemy się w momencie transformacji energetycznej Unii Europejskiej, dlatego potrzebny był koncern, który będzie w stanie zapewnić nam dostęp do energii.

 

Transakcja służy bezpieczeństwu energetycznemu Polski, dlatego że głównym założeniem, potrzebą naszego bezpieczeństwa jest posiadanie energii, która będzie fizycznie dostępna (…). W tej chwili musimy pamiętać o tym, że żyjemy pod presją transformacji energetycznej Unii Europejskiej. Oznacza to, iż bardzo szybko będziemy musieli odchodzić od emisyjnych źródeł energii na rzecz energii, która będzie czysta oraz dostarczana w inny sposób niż do tej pory. Biorąc pod uwagę to, że już zapowiedziano, iż po 2035 roku nie będzie rejestrowanych samochodów spalinowych, mamy bardzo mało czasu, żeby się do tego przygotować (…). Koncern, który będzie w stanie zapewnić nam dostęp do energii, która będzie dostępna i wytworzona w sposób relatywnie mało oddziałowujący na środowisko, a więc będzie tańsza, to jest to, co będzie naszą racją stanu – powiedział dr Dawid Piekarz.

Warunkiem Unii Europejskiej do przeprowadzania fuzji było nawiązanie współpracy z Grupą Mol, a także koncernem Saudi Aramco. Saudyjczycy wpłyną w dużej mierze na zaopatrzenie polskich rafinerii. Taka współpraca będzie gwarancją bezpieczeństwa energetycznego w Polsce.

Dość łatwo jest tutaj o pewien populizm, który „fajnie” wygląda, ale jeśli nie przyjrzymy się, czym miałby nam szkodzić, to nie bardzo to widać. Z Saudyjczykami sprawa jest jeszcze inna – oni jako kraj, który wydobywa najwięcej na świecie ropy naftowej, mają pewne wspólne interesy z Rosją. Tak samo jak Rosja chcą utrzymania relatywnie wysokich cen ropy, bo na tym zarabiają. Nie chcą wyrzucenia Rosji z OPEC. Jeżeli spojrzelibyśmy na to symetrycznie, to w zasadzie mamy również w Polsce firmy niemieckie czy francuskie, które to kraje też mają do Rosji stosunek lekko inny niż nasz. Natomiast nikt przytomny nie mówi, że mamy się z kapitałem niemieckim czy francuskim jak najszybciej rozstać. Tak jest z każdym z naszych wspólników, że w pewnych elementach mamy zgodność i wspólnotę interesów, a w pewnych kwestiach nasze interesy się rozjeżdżają (…). Zwróćmy uwagę, że Saudyjczycy zrobią w Polsce dwie ważne rzeczy, które będą krytyczne. Po pierwsze, przejmą w dużej mierze zaopatrzenie polskich rafinerii w ropę, kiedy będziemy rezygnować z ropy rosyjskiej. Co za tym idzie, ktoś musi nam ropę dostarczyć i jednym z partnerów będzie Saudi Aramco, największa firma na świecie, która wyprzedziła amerykańskich gigantów informatycznych pod względem wartości, która wydobywa co dziesiątą tonę ropy na świecie i która będzie nam ropę w dużej mierze dostarczać. Nam się wydaje, że ropę można sobie gdzieś zamówić, kupić i nam ją przywiozą, ale to też nie do końca tak wygląda. W momencie, w którym mamy deficyt ropy – a mamy go w tej chwili z powodu wojny na Ukrainie – mamy do czynienia z sytuacją, kiedy wytwórcza firma, jak Saudi Aramco, najpierw zużyje ropę na własne potrzeby. W drugiej kolejności dostarcza ją tam, gdzie ma udziały i dopiero wtedy cała reszta wyrzucana jest na rynek i tam handlowana. Mówiąc krótko, Saudi Aramco będzie gwarantem bezpieczeństwa dostawy ropy do Polski – akcentował ekspert od rynku energetycznego.

Druga sprawa jest taka, iż mamy do czynienia z sytuacją, w której zapotrzebowanie na paliwa będzie radykalnie spadać. Skoro w 2035 roku nie będzie już więcej samochodów spalinowych, każda jakakolwiek inwestycja w sektorze rafineryjnym zwraca się w czasie dłuższym niż ten okres. Siłą rzeczy niewielu inwestorów byłoby skłonnych wydać odpowiednio duże środki na to, żeby polski segment rafineryjny – mówię tutaj o Grupie Lotos w Gdańsku – odpowiednio transformować, a to jest absolutnie potrzebne, dlatego że jeżeli spojrzymy sobie na Orlen, to tylko 9 proc. swojego przychodu czerpie z tego, że sprzedaje paliwo na stacjach benzynowych. Grupa Lotos tego nie ma. W Grupie Lotos ktoś musi zainwestować i zrobią to właśnie Saudyjczycy – dodał.

Kolejnym krokiem w budowaniu koncernu multienergetycznego jest przejęcie PGNiG. Dzięki temu ropa i gaz znajdą się w jednych rękach. Dr Dawid Piekarz zaznaczył, że poddanie spółki transformacji energetycznej będzie związane z inwestycjami na rzecz bezpieczeństwa Polski.

Jeśli chodzi o PGNiG, to przywracamy sytuację, która jest w większości krajów, czyli tak naprawdę ropa i gaz są w jednych rękach, dlatego że są to surowce, które w przyrodzie występują razem i mają podobne znaczenie dla gospodarki. Włączenie do tego PGNiG jest skierowane na transformacje energetyczną, dlatego że będzie można wykorzystywać pieniądze na inwestycje. Tak naprawdę bardzo wiele aktywów będzie służyło bezpieczeństwu Polski – podsumował gość „Aktualności dnia”.

Całą rozmowę z dr. Dawidem Piekarzem można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj
Tagi:

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl