fot. PAP/Leszek Szymański

[TYLKO U NAS] B. Spychalski o prezydenckim wecie wobec zmian w administracji rządowej: W ustawie były dwie grupy wątpliwości. Jedna związana z kwestiami formalno-prawnymi, a druga grupa dotyczyła kwestii merytorycznych

W ustawie, która trafiła na biurko pana prezydenta, były dwie grupy wątpliwości. Jedne związane były z kwestiami formalno-prawnymi, a druga grupa dotyczyła kwestii merytorycznych. Pierwsze kwestie były zogniskowane wokół dwóch rzeczy. Jedna to vacatio legis, co oznaczało, że ustawa wchodzi w życie albo z dniem ogłoszenia, albo z dniem wyznaczonym przez ustawodawcę, jednak to są sytuacje dość rzadkie. Druga kwestia to to, że prezydent na podjęcie decyzji co do każdej ustawy, która trafia na jego biurko, ma 21 dni. W przypadku sztywnego zapisu, że ustawa wchodziłaby w życie z dniem 1 stycznia 2021 roku, tak naprawdę ograniczono prezydentowi konstytucyjnie zagwarantowany termin na rozpatrzenie tejże ustawy – mówił Błażej Spychalski, sekretarz stanu w kancelarii prezydenta, rzecznik prezydenta, w poniedziałkowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam, odnosząc się do prezydenckiego weta ws. zmian w administracji rządowej.  

Prezydent RP, Andrzej Duda, zawetował nowelizację ustawy o działach administracji rządowej. Przedstawiciele kancelarii prezydenta już wcześniej wskazywali, że Andrzej Duda miał wątpliwości w sprawie niektórych rozwiązań noweli. [czytaj więcej] W tym tygodniu dojdzie do spotkania prezydenta RP, Andrzeja Dudy i Prezesa Rady Ministrów, Mateusza Morawieckiego. Politycy mają rozmawiać na temat weta prezydenta wobec zmian w administracji rządowej. [więcej] 

Gość TV Trwam zapowiedział, że spotkanie prezydenta i premiera odbędzie się w drugiej połowie obecnego tygodnia.

– Będzie to spotkanie o charakterze roboczym, podczas którego będziemy dyskutowali różne kwestie, ale m.in. zajmiemy się sprawą związaną z proponowanym nowym rozwiązaniem, jeżeli chodzi o ustawę o działach administracyjnych. Przy ustawie, która została przez pana prezydenta przekazana do Sejmu w celu powtórnego rozpatrzenia, gdyż budziła wątpliwości. W ustawie, która trafiła na biurko pana prezydenta, były dwie grupy wątpliwości. Jedne związane były z kwestiami formalno-prawnymi, a druga grupa dotyczyła kwestii merytorycznych. Pierwsze kwestie były zogniskowane wokół dwóch rzeczy. Jedna to vacatio legis, co oznaczało, że ustawa wchodzi w życie albo z dniem ogłoszenia, albo z dniem wyznaczonym przez ustawodawcę, jednak to są sytuacje dość rzadkie. To są sytuacje nadzwyczajne, np. w przypadku ustaw covidowych takie rozwiązania były przez ustawodawców stosowane i były one powszechnie akceptowalne. Przy ustawie (dot. zmian w administracji rządowejred.) nie wydaje się, że nadzwyczajne rozwiązanie powinno być zastosowane. Druga kwestia z tym związana to to, że prezydent na podjęcie decyzji co do każdej ustawy, która trafia na jego biurko, ma 21 dni. W przypadku sztywnego zapisu, że ustawa wchodziłaby w życie z dniem 1 stycznia 2021 roku, tak naprawdę ograniczono prezydentowi konstytucyjnie zagwarantowany termin na rozpatrzenie tejże ustawy – powiedział Błażej Spychalski.

Sekretarz stanu w kancelarii prezydenta wskazał, że ustawa dotycząca zmian w administracji rządowej była wnikliwie analizowana przez prezydenta oraz jego zaplecze.

– Kolejna kwestia związana była z podnoszonymi przez prezydenta już wcześniej wątpliwościami nt. potencjalnego wydzielenia z działu środowisko kwestii lasu i łowiectwa i przeniesienia nowego działu administracji rządowej do rolnictwa. Były podnoszone wątpliwości ze strony prezydenta oraz były rozmowy prezydenta w tym zakresie. (…) Prezydent podjął decyzję o tym, że ustawa nie znajduje jego akceptacji i odesłał ją celem ponownego rozpatrzenia do Sejmu – podkreślił rzecznik prezydenta.

Gość programu „Polski punkt widzenia” zauważył, że skoro pan prezydent miał wątpliwości co do ustawy o zmianach w administracji rządowej, to powinny być stworzone nowe rozwiązania.

– Jeżeli chodzi o kwestie lasów, które są umiejscowione w Ministerstwie Środowiska, to ma to kilkudziesięcioletnią tradycję, jeżeli chodzi o Polskę. W Polsce lasy nie są traktowane jako dział gospodarki, nie są traktowane jako dział rolnictwa, tylko są traktowane jako dział związany bardzo silnie i bezpośrednio ze środowiskiem, z klimatem i z ochroną przyrody. Ma to swoją tradycję i wydaje się, że jest to tradycja słuszna, że jest to tradycja, która czyni Polskę wyjątkowym krajem w Unii Europejskiej, w Europie. W absolutnej większości krajów unijnych lasy są traktowane jako dział gospodarki, jako dział produkcji rolnej. W Polsce mamy zupełnie inne podejście i jest ono podyktowane przede wszystkim naszym zaangażowaniem w ochronę środowiska, w ochronę przyrody. Wydaje się, że jest to rozwiązanie, które jest rozwiązaniem dobrym – zaznaczył sekretarz stanu w kancelarii prezydenta.   

Błażej Spychalski przypomniał, że już w czasie realizacji ustawy prezydent Andrzej Duda zgłaszał swoje uwagi i wątpliwości. [więcej]

– Racjonalne rozwiązania zawsze znajdą akcept ze strony pana prezydenta. Podział władzy w Polsce wygląda tak, że prezydent stoi na straży Konstytucji RP, prezydent jest ostatnim ogniwem, jeżeli chodzi o proces legislacyjny i zawsze ma tę decyzję, że może powstrzymać wejście w życie przepisów, które nie znajdują uznania w jego opinii. Tak się stało w tym wypadku – wyjaśnił rozmówca TV Trwam.

 

radiomaryja.pl

drukuj