fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] A. Kaleniuk: Nie wszystko przy rejestracji kandydatów do wyborów przebiega wzorowo

Jest bardzo ciężko rejestrować – wydawałoby się – bardzo proste dokumenty. To weryfikacja, która odbywa się w niezbyt przejrzysty sposób. Pełnomocnicy mają zostawiać listy z podpisami. Jednocześnie są wypraszani z lokalu komisji wyborczej. Nie wiedzą później, co się z tymi listami dzieje – powiedział w „Aktualnościach Dnia” na antenie Radia Maryja Adam Kaleniuk z Ruchu Kontroli Wyborów.

Państwowa Komisja Wyborcza rejestruje kandydatów na posłów i senatorów przed październikowymi wyborami do parlamentu. Zdaniem Adam Kaleniuk z Ruchu Kontroli Wyborów cały proces jest jednak nie do końca czytelny i uciążliwy dla komitetów wyborczych.

– Jest bardzo ciężko rejestrować – wydawałoby się – bardzo proste dokumenty. To weryfikacja, która odbywa się w niezbyt przejrzysty sposób. Pełnomocnicy mają zostawiać listy z podpisami. Jednocześnie są wypraszani z lokalu komisji wyborczej. Nie wiedzą później, co się z tymi listami dzieje. Na drugi dzień zostają zapraszani do komisji na szczegółową weryfikację, podczas której udowadnia się im, że są takie, a nie inne poprawki, takie, a nie inne nieprawidłowości. Podważane są – zdaniem komisji – nieczytelne podpisy, które wynikają z charakteru pisma. Udowadniane jest później, że takie osoby po prostu podpisują się w taki sposób i mają prawo do głosowania. Jest to nieczytelne w stosunku do komitetów wyborczych. To prawdziwa droga przez mękę – wyjaśnił Adam Kaleniuk z Ruchu Kontroli Wyborów.

Cała rozmowa z Adamem Kaleniukiem z „Aktualności dnia” dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj