[TYLKO U NAS] A. Bujan: Od dłuższego czasu prosiliśmy prokuraturę, aby wnosiła pozwy do sądu w sprawie GetBack

Poszkodowani wnioskowali od końca października 2018 roku, żeby prokuratura podjęła działania cywilne, wprost mówiąc, wnosiła pozwy o zapłatę całej kwoty utraconej w wyniku nieuprawnionego działania jednego z banków – powiedział Artiom Bujan, prezes Stowarzyszenia Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Poszkodowani od zeszłego roku wnioskowali o wszczęcie śledztwa w sprawie wypłaty środków z banku zamieszanego w aferę GetBack.

Poszkodowani wnioskowali od końca października 2018 roku, żeby prokuratura podjęła działania cywilne, wprost mówiąc, wnosiła pozwy o zapłatę całej kwoty utraconej w wyniku nieuprawnionych działań banków, nieuprawnionego działania jednego z banków, który, w sposób delikatny ujmując, nieuczciwie oferował te obligacje, jak się okazało bardzo ryzykowne, przypisując tym obligacjom cechy nieistniejące jak bezpieczna lokata. Dokonywał zapisu bez uprzednio udzielonego upoważnienia, pełnomocnictwa klienta tych obligacji – mówił gość Radia Maryja.

 Artiom Bujan dodał, że ulokowane pieniądze powinny zostać zwrócone pokrzywdzonym.

– Jeżeli ktoś dokonuje takich czynności za plecami klienta banku, no to faktycznie klient tego banku nie widzi i nie wie w co tak naprawdę bankier faktycznie lokuje jego pieniądze i w związku z tym poprosimy teraz te pieniądze z powrotem, no bo bank zachowywał się, w naszej ocenie, niepoprawnie i nieprawidłowo, brał na siebie ryzyko i teraz poprosimy te środki finansowe w sposób uczciwy i przejrzysty z powrotem – apelował gość „Aktualności dnia”.

Artiom Bujan przypomniał, że Stowarzyszenie Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack wielokrotnie zwracało się do Komisji Nadzoru Finansowego z prośbą o interwencję w tej sprawie.

– My wielokrotnie zwracaliśmy się do urzędu Komisji Nadzoru Finansowego, żeby przede wszystkim zweryfikował ilość osób pokrzywdzonych, czy rzeczywiście liczba prawie 10 tysięcy jest prawdziwa. My mamy uzasadnione podejrzenia, że te osoby albo nie istnieją albo to są po prostu dane osób, które na przestrzeni kilku lat nabywały i sprzedawały obligacje, albo ewentualnie ktoś wykorzystał dane osób nieświadomych. Są różne teorie, ale do dzisiaj, z tego, co nam jest wiadomo, nikt nie zweryfikował tego, czy ci ludzie rzeczywiście istnieją – powiedział Artiom Bujan.

Prezes stowarzyszenia stwierdził, że dotychczasowe relacje na linii poszkodowani – KNF były nieodpowiednie.

– Wcześniej nie udało nam się z szefem KNFu spotkać, ja osobiście składałem pisma w tej sprawie jeszcze w kwietniu 2018 roku, bezpośrednio po tym, jak wybuchła afera GetBack. Również w czasie następnym, jako stowarzyszenie, prosiliśmy o bezpośrednie spotkanie z przewodniczącym tej instytucji, a nie z urzędnikami. Nas interesuje szef, szef jednostki. Z nim chcemy podjąć dyskusję merytoryczną i fachową. Mam nadzieję, że jutro nastąpi tak naprawdę przełom w relacjach między poszkodowanymi a urzędem Komisji Nadzoru Finansowego, bo to, co się działo dotychczas, można nazwać skandalem – podsumował gość Radia Maryja.

– Chcemy w końcu zadać to pytanie i uzyskać na nie odpowiedź, w jaki sposób urząd Komisji Nadzoru Finansowego zamierza realnie pomóc pokrzywdzonym, co proponuje, żeby ten człowiek, poszkodowany mógł odzyskać swoje środki finansowe – dodał Artiom Bujan.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem Artioma Bujana, prezesa Stowarzyszenia Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj