fot. PAP

Trwają prace rządu nad budżetem

Rząd na specjalnym posiedzeniu ma dziś kontynuować prace nad projektem ustawy budżetowej. To budżet wyborczy a nie realny – tak projekt przyszłorocznych dochodów i wydatków państwa recenzuje opozycja.

Najmocniej krytykowane jest założenie dotyczące eksportu. W obliczu embarga Rosji na polskie produkty żywnościowe rząd Donalda Tuska mówi o zwiększeniu ilości eksportowanych towarów o ponad 5 proc.

Rząd rozpoczął dyskusję nad projektem przyszłorocznego budżetu. Przygotowanie planu wydatków i dochodów państwa na 2015 rok to jedno z ostatnich zadań ustępującego premiera. W ubiegłym tygodniu premier złożył szereg obietnic Polakom. Zapowiedział między innymi podwyżkę emerytur i nowe ulgi podatkowe dla rodzin wielodzietnych. Na to wszystko muszą więc znaleźć się środki. Minister zakłada, że w przyszłym roku PKB osiągnie poziom 3,4 procent, deficyt wyniesie nieco ponad 46 miliardy złotych – to zalewie półtora miliarda mniej niż przewiduje dopuszczalny limit. Jednak najciekawszym punktem planu budżetowego jest wzrost eksportu o blisko 5,5 procent.

– Można się liczyć z tym, że eksport na wschód praktycznie całkowicie ustanie. Tak więc planowanie wyższego eksportu w przyszłym roku zakrawa z kabaretem, tym bardzie, że raczej też będzie siadał eksport na Zachód, dlatego że już widać, że niemiecka gospodarka bardzo ostro hamuje. W krajach strefy euro mamy deflację i recesję, w związku z tym tych zamówień eksportowych dla przedsiębiorstw w Polsce będzie znacznie mniej. Między bajki można włożyć również ten przyszłoroczny wzrost gospodarczy na poziomie 3,4 proc., bo już widać, że w połowie tego roku ten wzrost wyhamował, a drugi i trzeci kwartał będzie jeszcze gorszy. To wszystko jest już czysto wyborczy budżet, taki czysto propagandowy – mówi Janusz Szewczak, główny ekonomista SKOK.  

Ministerstwo planuje także, że w przyszłym roku nastąpi spadek bezrobocia. Eksperci nie mają wątpliwości, że może nas czekać nowelizacja proponowanego budżetu. Również w ubiegłym roku rząd był zmuszony znowelizować projekt budżetu i podnieść progi ostrożnościowe, co było spowodowane deficytem na poziomie 16 mld zł.

TV Trwam News/RIRM

 

drukuj