fot. PAP

Trwają poszukiwania zaginionego górnika

Nadal nie odnaleziono górnika, który zaginął w poniedziałek po wybuchu metanu w kopalni Mysłowice-Wesoła. Trwa akcja poszukiwawczo-ratownicza.

Obecnie budowana jest tama przeciwwybuchowa, która pozwoli ratownikom wejść do strefy, gdzie spodziewają się znaleźć poszukiwanego górnika.

– Istnieje ciągle ryzyko wypływu, wzrostu stężenia gazów wybuchowych w atmosferze kopalnianej w tym miejscu. Jeżeli coś takiego następuje, należy szybko wycofać ratowników. Trzeba ich wycofać bezpiecznie. Tama pozwoli w niewiarygodnie krótkim czasie odciąć dopływ powietrza czyli z jednej strony zmniejszy ryzyko zapalenia, wybuchu. Daje czas na wycofywanie się ratowników. Druga rola tamy: jeżeli przypadkiem doszłoby do wybuchu, chodzi o to, żeby siła eksplozji nie poszła w stronę bazy ratowników – tych kilkudziesięciu ludzi, którzy bez przerwy przebywają pod ziemią – powiedział Wojciech Jaros, Rzecznik prasowy Katowickiego Holdingu Węglowego.

Po katastrofie do szpitali trafiło 31 górników. Według Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w szpitalach nadal przebywa 26 z nich.  O ich stanie zdrowia – mówiła dr Justyna Glik, rzecznik Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich.

– Jeżeli chodzi o pacjentów na oddziale intensywnej terapii, to ich stan generalnie się nie zmienił, nie pogorszył. Pacjenci na oddziale oparzeniowym, praktycznie wszyscy są stabilni i póki co, nic złego się nie dzieje – podkreśliła dr Justyna Glik.

Wczoraj związkowcy pracujący w kopalni zawiadomili prokuraturę ws. zlekceważenia przez dyrekcję zakładu zagrożenia istniejącego jeszcze przed wypadkiem.

RIRM

drukuj