fot. pixabay.com

Trwa walka z pandemią

Liczba zakażonych koronawirusem na świecie przekroczyła już 200 milionów. W ostatnich tygodniach liczba ta niepokojąco rośnie. Obecnie za zdecydowaną większość przypadków odpowiada wariant Delta.

Od 22 czerwca stale rośnie liczba zakażeń na świecie. Przyrost widać szczególnie widać w Stanach Zjednoczonych. Floryda stała się epicentrum koronawirusa. Tylko w tym regionie wykrywa się codziennie 20 tysięcy nowych przypadków. To największa dzienna liczba zakażeń od początku epidemii. Znaczna większość nowych przypadków to osoby niezaszczepione. Prezydent Stanów Zjednoczonych, Joe Biden, dodaje, że to z tego powodu wirus rozprzestrzenia się dalej.

– To, co dzieje się teraz w Ameryce, jest pandemią. Pandemią niezaszczepionych. Powiem to jeszcze raz, to pandemia nieszczepionych. Jest około 90 milionów Amerykanów, którzy mogą otrzymać szczepionkę, ale jeszcze jej nie przyjęli. Jak już wspomniałem, prawie wszystkie przypadki, hospitalizacje i zgony z powodu COVID-19 pochodzą dzisiaj od osób nieszczepionych – ocenił Joe Biden.

165 milionów Amerykanów jest obecnie w pełni zaszczepionych.

Liczba zakażeń wzrosła także w Japonii. Ostatniego dnia Igrzysk Olimpijskich w Tokio odnotowano ponad 4 tysiące przypadków. Podczas gdy pierwszego dnia Igrzysk Olimpijskich wykryto niespełna 1400 zakażeń.

Poziom zakażeń rośnie także w Europie. W Wielkiej Brytanii ostatniej doby wykryto prawie 30 tysięcy przypadków. Jednak z Wysp docierają także pozytywne informacje – spada liczba hospitalizowanych. Znaczna większość osób, które trafiają do szpitali to osoby niezaszczepione.

– Musimy pamiętać, że to nadal jest niebezpieczny wirus i musimy spróbować powstrzymać przychodzące warianty. Musimy utrudnić nowym wariantom docieranie zza granicy. Musimy podejść do tego rozsądnie. Podwójne zaszczepienie się naprawdę oferuje nam drogę naprzód. Myślę, że teraz ponad 70 proc. populacji przyjęło dwie dawki – wskazał Boris Johnson, premier Wielkiej Brytanii.

W Szkocji przestały obwiązywać niektóre restrykcje. Wcześniej poluzowano także obostrzenia także w Anglii i Walii. W Irlandii Północnej decyzja w tej sprawie zapadnie w tym tygodniu.

W odpowiedzi na wzrost liczby zakażeń we Włoszech rząd wprowadził tam tzw. Green Pass. To wejściówka, dzięki której można korzystać z restauracji, muzeów czy teatrów.

Uważam, że Green Pass jest dobrym środkiem, ponieważ ogranicza rozprzestrzenianie się infekcji. W tym kraju każdy ma swobodę wyboru i nikt nie jest zobowiązany do zaszczepienia się, ale moim zdaniem Green Pass to dobra rzecz, ponieważ w przeciwnym razie z rozprzestrzenianiem się wariantu Delta sytuacja wymknęłaby się spod kontroli – powiedziała Tosca Riboni, mieszkanka Rzymu.

Także we Francji wykrywa się więcej przypadków. Rośnie liczba pacjentów na intensywnej terapii. Także tam zaczęły obowiązywać przepustki sanitarne. Francuzi sprzeciwiają się tzw. paszportom covidowym i wyszli na ulice w proteście.

– Myślę, że rząd chce niszczyć usługi publiczne, niszczyć wolność i niszczyć kulturę. To bardzo oczywiste, kiedy potrzebujemy przepustki do biblioteki. Ten rząd chce, abyśmy stali się owcami i byli kontrolowani jak w Chinach. Chcą i nie jesteśmy już wolnymi istotami. To naprawdę smutne, ponieważ Francja jest wspaniałym krajem wolności – podkreśliła Anne Rocher, protestująca we Francji.

Wariant delta szerzy się także w innych europejskich krajach. W obliczu czwartej fali stoi także Polska. Minister zdrowia, Adam Niedzielski, zaapelował o zapisywanie się na szczepienia. Dodał także, że w regionach, gdzie zaszczepiło się najmniej osób, w pierwszej kolejności zostaną wprowadzone covidowe restrykcje.

TV Trwam News

drukuj