fot. Obraz autorstwa Freepik

Trwa walka o nauczanie religii w szkołach

Katecheci kontynuują walkę o utrzymanie lekcji religii w polskich szkołach. Wystosowali skargę do Europejskiego Trybunału w Strasburgu. Jednocześnie nauczyciele religii rejestrują w Sejmie inicjatywę obywatelską. Przygotowali projekt ustawy o obowiązkowej lekcji religii lub etyki. Niebawem ma ruszyć zbiórka podpisów.

Skarga do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wystosowana przez polskich katechetów dotyczy rozporządzenia o łączeniu klas. W lipcu ubiegłego roku minister edukacji podjęła decyzję, by uczniowie z różnych grup i w różnym wieku mieli wspólne lekcje religii, a co za tym idzie, w tych samych zajęciach udział brali np. uczniowie z klasy I i III szkoły podstawowej.

– Tym rozporządzeniem pani minister uniemożliwiła nam realizowanie podstawy programowej przewidzianej dla konkretnej grupy wiekowej – podkreślił Piotr Janowicz ze Stowarzyszenia Katechetów Świeckich.

Po ten właśnie argument sięgają nauczyciele religii przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Podnoszą oni, że decyzje Ministerstwa Edukacji Narodowej ograniczyły uczniom dostęp do nauki, a rodzicom zabrały z kolei możliwość swobodnego decydowania o edukacji religijnej swoich dzieci. W programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam Piotr Janowicz podkreślał, że na religię uczęszcza dziś w Polsce blisko 80 proc. dzieci i młodzieży i to wbrew kolejnym podejmowanym przez rząd rozporządzeniom, jakie – jak zaznaczył – „uderzają bezpośrednio w lekcje religii, mają tak naprawdę na celu wyprowadzić lekcje religii ze szkół, mają udowodnić, że te lekcje nie są potrzebne w szkole”. [czytaj więcej]

Minister Barbara Nowacka, miesiąc po rozporządzeniu o łączeniu klas, deklarowała pomoc dla katechetów.

– O każdego katechetę lub katechetkę, świecką osobę, chętnie zadbam, pomogę w przekwalifikowaniu się, pomogę w tym, żeby znaleźć możliwości pracy w szkole – powiedziała szefowa MEN na Campusie Polska Przyszłości w sierpniu 2024 roku.

– Żadnej oferty do tej pory ministerstwo nam nie złożyło – zwrócił uwagę Piotr Janowicz.

Zamiast tego katecheci od lat mierzą się z próbami deprecjonowania ich jako nauczycieli. W mediach pojawiają nagłówki wskazujące, że nie powinno być dla nich miejsca w szkole. Minister Barbar Nowacka nie dość, że nie dotrzymała obietnicy o pomocy, to jeszcze dokłada kolejne rozporządzenie, jakie od września ma ograniczyć religię do jednej godziny tygodniowo i wyrzucić ją na pierwszą lub ostatnią godzinę. Pracę może przez to stracić 11 tys. osób. M.in. dlatego powstał projekt ustawy o obowiązkowej religii lub etyce w szkołach. Katecheci będą zbierać podpisy pod inicjatywą obywatelską w obronie szkolnej katechezy. Proponują oni wybór między obowiązkową lekcją religii i etyki.

– Biskupi popierają tego rodzaju działania. Zresztą w komisji wspólnej czy w naszych kontaktach z ministerstwem to był też nasz postulat – zaznaczył przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski, ordynariusz diecezji łowickiej, ks. bp Wojciech Osial.

W projekcie znalazły się zapisy, by co do zasady uczniowie mieli dwie godziny religii lub etyki w tygodniu. Ocena z przedmiotu znalazłaby się na świadectwie i byłaby wliczana do średniej. By projektem zajął się Sejm, katecheci potrzebują zebrać sto tys. podpisów.

– Przy okazji zbierania podpisów chcemy publicznej dyskusji na temat potrzeby edukacji dzieci i młodzieży do wartości – podkreślił Piotr Janowicz.

Projekt obywatelski został przygotowany we współpracy z Instytutem Ordo Iuris.

TV Trwam News/radiomaryja.pl

drukuj