
„Tak dla religii i etyki w szkole” – po blisko roku Sejm zajmie się obywatelskim projektem
Blisko rok w sejmowej zamrażarce przeleżał obywatelski projekt „Tak dla religii i etyki w szkole”. Podpisało się pod nim pół

Blisko rok w sejmowej zamrażarce przeleżał obywatelski projekt „Tak dla religii i etyki w szkole”. Podpisało się pod nim pół

Jest zagranie buddyzmem ze strony Ministerstwa Edukacji Narodowej, dlatego że wprowadzając takie elementy, będzie odbierać się dzieciom drogę do tego, żeby mogły w rzeczywistości poznawać chrześcijańskie dziedzictwo Polski, Europy i przede wszystkim tożsamość własnej rodziny. Buddyzm w tej materii mówi o zerwaniu więzi z tym światem – mówił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja dr Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej archidiecezji częstochowskiej, komentując doniesienia o porozumieniu między MEN a jedną z organizacji buddyjskich dotyczącym nauczania buddyzmu w szkołach.

Liberalno-lewicowy planuje wyrzucić do kosza obywatelski projekt ustawy w sprawie obowiązkowych lekcji religii i etyki w polskich szkołach. Pod obywatelską inicjatywą podpisało się ponad pół miliona Polaków.

Tam, gdzie wyrzuca się Boga, panuje pustka. Oni są tego świadomi i chcą napełnić pustkę antywartościami. Dziś chce się dokonać podmienienia wartości, żeby mieć sformatowanego człowieka. O tym mówiła minister Barbara Nowacka w wywiadzie dla Radia Zet, że nie chodzi o formowanie uczniów. Przejęzyczyła się tak, jak przy „polskich obozach koncentracyjnych” i „polskich nazistach”, mówiąc, że tu chodzi o formatowanie dzieci i młodzieży. Na tym ma polegać edukacja – powiedział dr Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej, na antenie Radia Maryja w audycji „Aktualności dnia”.

W Miejscu Piastowym odbyła się kolejna edycja dorocznego sympozjum naukowego poświęconego edukacji i wychowaniu. W tym roku tematem wydarzenia było „Rozumieć szkołę dziś”.

Trwa walka o lekcje religii w polskiej szkole. 26 września w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie obywatelskiej inicjatywy „Tak dla religii i etyki w szkole”.

„Stop likwidacji polskiej edukacji” – pod takim hasłem w sobotę w stolicy odbędzie się manifestacja, będąca wyrazem sprzeciwu wobec zmian forsowanych przez resort edukacji. Transmisja w TV Trwam od godz. 12.00.

Jeżeli młodzi ludzie w ramach „edukacji zdrowotnej” będą się uczyli, że trzeba być otwartym na wszelką ludzką różnorodność, również w aspekcie seksualnym, to mamy urabianie przyszłych wyborców dzisiejszej radykalnej lewicy, która takie zmiany – sprzeczne z polską konstytucją i tradycją – chce wprowadzić – powiedział Marek Puzio, starszy analityk Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, w programie „Rozmowy niedokończone” na antenie Radia Maryja.

Religia w szkole jest konstytucyjnym prawem uczniów i rodziców – podkreślili księża biskupi w Liście na XV Tydzień Wychowania, sprzeciwiając się decyzjom ograniczającym lekcje religii. „Nie da się dojrzale żyć bez formacji serca i sumienia” – napisali. List odczytywano w kościołach 7 września.

Religia oprócz kształcenia moralnego daje podstawy polskiej kultury, kultury europejskiej. Odnosi się do tekstów, których nawet jeśli nie traktujemy jako tekstów objawionych, to na pewno są tekstami, które konstytuują polską tożsamość, polską świadomość. Wyrzucenie tego, niemówienie o tym, to szkoda dla całego kręgosłupa moralno-społecznego, obyczajowego każdego Polaka – powiedział dr Waldemar Jakubowski, przewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”, w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.

Szkoła bez religii, za to z okrojoną podstawą, bez prac domowych oraz pełna ideologicznych i szkodliwych dla dzieci treści. To wizją, którą z wielką determinacją realizuje rząd Donalda Tuska rękami minister Barbary Nowackiej. Dlatego 13 września w Warszawie odbędzie się wielki protest Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły.

Nikt nie ma nic przeciwko edukacji zdrowotnej jako takiej i wielu komponentom, które w podstawie programowej tego przedmiotu są zapisane, jak choćby dietetyka, ruch i tak dalej. Natomiast do tego wpisana jest jeszcze edukacja seksualna, która jest kosztem wychowania do życia w rodzinie i wychowania seksualnego, jakie w polskich szkołach było, jest i będzie, bo jest potrzebne, ale odpowiedzialne i podawane dzieciom w odpowiednim wieku zgodnie z ich stopniem rozwoju psychofizycznego. To akurat wymyka się tego rodzaju warunkom, a dodatkowo to jest rzecz, która odchodzi bardzo mocno od rodziny, od małżeństwa, od wartości wynikających z chrześcijaństwa, a w oderwaniu od odpowiedzialności sfera życia seksualnego może stać się bardzo mocno demoralizująca – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Przemysław Czarnek, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były minister edukacji i nauki.
