fot. PAP/Marcin Obara

Trwa kolejne posiedzenie Rady Dialogu Społecznego o sytuacji w oświacie

Rozpoczęło się kolejne nadzwyczajne posiedzenie Prezydium Rady Dialogu Społecznego o sytuacji w oświacie. Premier Beata Szydło ma przedstawić związkom nową propozycję. Na podpisanie porozumienia gotowa jest „Solidarność”. Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych podtrzymują postulat 30-procentowej podwyżki.

Dotychczas trzydniowe negocjacje nie przyniosły porozumienia.

– Mam nadzieję, że 5 kwietnia ten problem finansowy rzeczywiście zostanie przez rząd położony na stole i zobaczymy, w jaki sposób chce rozwiązać i ugasić grożący strajk generalny w oświacie – podkreśla Sławomir Wittkowicz z Forum Związków Zawodowych.

Swoje minimum negocjacyjne osiągnęła tylko „Solidarność”. ZNP i Forum Związków Zawodowych proponują rozłożenie 30-procentowej podwyżki na dwie raty.

– 15 proc. od 1 stycznia, 15 proc. od 1 września. Czekamy na stanowisko strony rządowej – wskazuje Sławomir Broniarz, prezes ZNP.

Dziś kolejna runda rozmów.

– Rząd zaprezentuje swoją propozycję, nową propozycję, którą przedstawimy – akcentuje wicepremier Beata Szydło.

Dotychczasowa oferta rządu oznaczała 9-procentowy wzrost wynagrodzeń od września. Do tego dochodzi minimalny dodatek za wychowawstwo – 300 zł oraz skrócenie ścieżki awansu zawodowego. Negocjacje skłoniły związkowców do złagodzenia sporu. Wczoraj w krakowskim kuratorium oświaty nauczyciele zrezygnowali z głodówki.

– Nie ma już powodów, żeby kontynuować najbardziej drastyczny sposób protestu, jakim jest głodówka – mówi Ryszard Proksa, przewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”.

Dzisiaj „Solidarność” podejmie też decyzję, czy dołączy do strajku, z którego do tej pory nie wycofało się ani ZNP, ani FZZ.

„Solidarność” wciąż czeka na ostateczny dokument. Dlatego nie chce rezygnować z okupacji krakowskiego kuratorium oświaty. O końcowe porozumienie wszystkich związków z rządem będzie jednak trudno. Rozbieżności wciąż są spore. Negocjacje dotyczą już tylko podwyżek.

– Tylko to może spowodować, że 8 kwietnia w szkołach będzie spokój, a nie strajk – podkreśla Sławomir Wittkowicz.

Jeśli nie dojdzie do porozumienia, 8 kwietnia w szkołach rozpocznie się strajk.

TV Trwam News/RIRM

drukuj