fot. EPA

Trudna sytuacja chrześcijan w Iraku

Wzrasta liczba prześladowań i ludobójstw wymierzonych przeciwko chrześcijańskiej ludności Iraku. Alarmuje fundacja CitizenGo.

Organizacja podkreśla równocześnie, że dzieje się to przy bierności społeczności międzynarodowej. Na stronie CitizenGo można podpisać apel do ONZ oraz Ligii Arabskiej w tej sprawie.

Zwracamy się do Organizacji z prośbą o podjęcie natychmiastowego działania w celu obrony chrześcijańskiej wspólnoty w Iraku. […]Prosimy o przerwanie milczenia wobec ludobójstwa, które dzieje się na naszych oczach.” – czytamy w petycji.

Sytuacja pogarsza się szczególnie wobec chrześcijan w północnym Iraku, gdzie alternatywami dla nich są: przejście na Islam albo zapłata ogromnego podatku, lub też wyprowadzenie się za zagranicę „Państwa”, albo śmierć.

– Jeśli chodzi o Irak, to sytuacja – z punktu widzenia chrześcijan – była dramatyczna. Pamiętajmy, że jest to mała grupa – przed interwencją zbrojną było ich ok 1mln 300 tys. Dziś szacuje się, że jest ich około 200 tys. i cały czas się zmniejsza. Ciągła emigracja do USA. Patriarcha Babilonii, który był u nas w Polsce z okazji Dnia Solidarności z Kościołem Prześladowanym przypominał nam wtedy, że musimy bardzo obserwować tą sytuację i pomagać im, żeby zostali. Takim azylem był dla nich Kirkuk. Te ostatnie wydarzenia, które do nas docierają, wypędzanie chrześcijan z Kirkuku, opanowywanie kraju przez wojska zdominowane przez fanatyków islamskich, którzy nakazują chrześcijanom opuszczenie kraju lub płacenie wysokich kontrybucji, bądź mordowanie ich – bo to są jedyne alternatywy, które mają- powoduje ciągły strach – podkreślił ks. Waldemar Cisło, dyr. sekcji polskiej Org. Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Po raz pierwszy od XV w. w Mosulu nie istnieje już populacja chrześcijańska. W 2003 r., przed inwazją Stanów Zjednoczonych, w Iraku mieszkało blisko milion chrześcijan, w tym 600 tys. w Bagdadzie i około 60 tys. w Mosulu.

RIRM

drukuj