fot. flickr.com

To może być koniec strefy Schengen?

15 mld euro – tyle mogą wynieść straty z tytułu przywrócenia kontroli granicznych przez cztery kraje UE tj. Szwecję, Francję, Niemcy oraz Austrię.

Takie wyliczenia przedstawił niemiecki dziennik „Sueddeutsche Zeitung”,  powołując się na Instytut Badań nad Gospodarką w Monachium.

Koszty przepraw granicznych wzrastają, ponieważ wydłuża się czas przekraczania granicy, co zwiększa nakłady na transport i wymianę handlową.

Ponadto kontrole odstraszają turystów i utrudniają działalność firm, które są nastawione na krótkoterminowe dostawy komponentów do produkcji.

Szwecja, Francja, Niemcy oraz Austria przywróciły kontrole w połowie u.br. ze względu na zwiększony napływ imigrantów i zagrożenie zamachami terrorystycznymi.

To wszystko konsekwencje nierozważnej polityki kanclerz Niemiec – wskazuje europoseł, ekonomista dr Zbigniew Kuźmiuk.

To jest pokłosie jednoosobowej decyzji Angeli Merkel z lata poprzedniego roku, która powiedziała do wszystkich imigrantów, czy osób przebywających na granicach zewnętrznych UE, że w zasadzie i serdecznie zaprasza do Niemiec, czy szerzej do Europy. I później wszystko się potoczyło. W prawdzie teraz mamy umowę z Turcją, która teraz troszeczkę przyhamowała imigrację, ale otwiera się znów Afryka Północna-UE.  Więc jeżeli się okaże, że tego lata do UE przybędzie ok. miliona imigrantów, tak jak w roku ubiegłym, to nie ulega wątpliwości, że strefa Schengen przestanie istnieć – zaznacza poseł Zbigniew Kuźmiuk.

Niemiecki instytut wskazuje, że w przypadku powrotu kontroli granicznych we wszystkich 22 państwach strefy Schengen, straty mogą wzrosną nawet do 65 mld euro.

RIRM

drukuj