Szum w edukacji przed nowym rokiem szkolnym

W 2015 roku uczniowie mają mieć bezpłatny dostęp do platformy internetowej na której będą zamieszczone e-podręczniki – zapewniała dziś w Sejmie wiceminister edukacji Joanna Berdzik. Podsekretarz stanu odpowiadała na pytania polityków PiS.

Zwracali oni uwagę, że koszt podręczników szkolnych jest coraz większy a sytuacja materialna rodzin pogarsza się ze względu na brak pracy.

Prof. Józefa Hrynkiewicz podkreślała, że wydatek 500 zł związany z wyposażeniem dziecka do szkoły przekracza – według GUS – możliwości 42 proc. rodzin. Natomiast 17 proc. dzieci wychowuje się w rodzinach utrzymujących się niemal wyłącznie z pomocy społecznej.

– Tymczasem rząd w swoich działaniach, po pierwsze nakłada podatek VAT na podręczniki, tworzy całkowicie wolny rynek podręczników i przyborów szkolnych a programy ogranicza się tylko do bardzo skromnej pomocy jakim jest program „Wyprawka szkolna”, ogłoszony w końcu lipca 2013 roku a wielkość kwoty jaką przeznacza się na ten program w istocie wystarcza dla 36 tys. uczniów – akcentowała poseł prof. Józefa Hrynkiewicz.

Wiceminister edukacji powołała się na ostatnie badania Centrum Badania Opinii Społecznej z których wynika, że w średnich wydatkach rodziców na dzieci w wieku szkolnym w przeliczeniu na jedno dziecko, koszt podręczników podniósł się jedynie o jeden procent.

Przedstawiciel rządu podkreślała, że wybór podręcznika i korzystanie z niego nie jest obowiązkiem nauczyciela; może się on zdecydować na używanie wszystkich dostępnych pomocy, w tym elektronicznych, których zasoby są budowane.

Ponadto zapewniała ona, że nauczyciele maja prawo do korzystania z tych samych podręczników w kolejnych latach a dyrektorzy szkół są zobowiązani do ułatwienia dostępu do nabycia używanych książek.

Odnosząc się do programu „Wyprawka szkolna” Joanna Berdzik stwierdziła, że w tym roku skorzysta z niego 575 tys. uczniów. W ocenie PiS-u liczba ta jest mocno zawyżona – powiedziała poseł Barbara Bartuś.

– Pani minister powiedziała, że my mówiąc, że tylko 30 tys. skorzysta, mijamy się z prawdą. A czy Pani minister przeliczyła – jeżeli faktycznie blisko 600 tys. uczniów ma skorzystać z tej „Wyprawki szkolnej” – ile przypadałoby na jednego ucznia? Bo nam według wyliczeń – tego co ministerstwo przeznacza na ten program, a ilość o której Pani mówi – wychodzi, że jeden uczeń dostałby 32 zł. Pani minister podręczniki to nie wszystko, to jeszcze jest wyprawka, to są dodatkowe płatne zajęcia w szkole w której są organizowane – mówiła poseł Barbara Bartuś.

RIRM 

drukuj