fot. pixabay.com

Szpitale przestają przyjmować pacjentów z powodu braku środków na programy lekowe

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości przestawiają alarmujące dane od szpitali z całej Polski. W mediach społecznościowych poseł Janusz Cieszyński z Prawa i Sprawiedliwości opublikował tzw. „Dziesiątkę Leszczyny”, czyli zestawienie szpitali, dla których nie starczyło pieniędzy na opłacenie leczenia w ramach programów lekowych. Niektóre z nich z tego powodu przestały leczyć pacjentów.

Programy lekowe służą podaniu pacjentom najdroższych leków, także tych onkologicznych. Lista, którą opublikował poseł Janusz Cieszyński, powstała na podstawie odpowiedzi od ponad 100 szpitali. Informacje cały czas spływają. Podczas konferencji przed budynkiem Ministerstwa Zdrowia kilka przykładów potwierdzających zapaść w służbie zdrowia podała poseł Katarzyna Sójka z PiS.

– Szpital w Brzesku wciąż czeka na blisko 3 mln zł, w tym ponad 600 tys. zł niezapłaconych za pierwszy kwartał tego roku. Szpital w Czerwonej Górze – nie jest zapłacone blisko 7 mln zł. Z powodu braku środków placówka przestała przyjmować pacjentów poza programami onkologicznymi. Szpital pulmonologiczny w Koszalinie czeka na ponad milion złotych i wprost pisze, że rozważa ograniczenie przyjęć. Szpital w Lubartowie zaprzestał włączania pacjentek z ciężką postacią osteoporozy postmenopauzalnej. Szpital pulmonologiczny w Łodzi zapłatę za leki z drugiego kwartału dostał dopiero w listopadzie, ale w międzyczasie przestał przyjmować pacjentów z ciężką postacią astmy – wyliczała poseł Katarzyna Sójka.

Jak dodała poseł PiS, pacjenci czekają w kolejkach onkologicznych, kardiologicznych czy pulmonologicznych. Zwróciła uwagę, że w budżecie NFZ brakuje 14 mld zł w tym roku. Towarzyszą temu bezczynność ministrów finansów i zdrowia.

To ignorancja i lekceważenie pacjentów przez rząd. Nie chcemy, żeby szpitale były prywatyzowane i likwidowane – mówiła poseł Katarzyna Sójka.

RIRM

drukuj