Szczyt „Bezpieczny Pacjent” to tylko rządowa propaganda?
Na dziś zaplanowano rządowy szczyt medyczny „Bezpieczny Pacjent”. W ocenie opozycji spotkanie organizowane przez minister zdrowia jest zagraniem propagandowym.
W dzisiejszym rządowym szczycie medycznym „Bezpieczny Pacjent” mają wziąć udział: ministrowie zdrowia i finansów, przedstawiciele MSWiA, MON, NFZ, samorządowcy i dyrektorzy szpitali. Rzecznik resortu zdrowia informował, że rozmowy podczas spotkania będą dotyczyły nakładów na ochronę zdrowia, inwestycji i planowanych zmian. W tym tygodniu ujawniono pismo, w którym Ministerstwo Zdrowia przedstawiło zmiany, które w 2026 r. miałyby przynieść blisko 10,4 mld złotych oszczędności. Zakładają one m.in limity w poradniach specjalistycznych i cięcia na listach darmowych leków dla dzieci i seniorów. Te działania miałyby zmniejszyć deficyt w NFZ, która w przyszłym roku ma być rekordowa. W ocenie byłego wiceministra zdrowia, posła Janusza Cieszyńskiego z Prawa i Sprawiedliwości, rządowy szczyt ma wymiar jedynie propagandowy.
– Celem jest pokazanie, że rząd cokolwiek robi w sprawie ochrony zdrowia, ale moim zdaniem, dopóki nie usłyszymy stanowczego dementi, że nie będą zabrane posiłki, że nie będą ograniczone przyjęcia pacjentów, to w ogóle taka dyskusja nie ma za bardzo sensu, bo dzisiaj widzimy, że za kryzys w finansach państwa mają zapłacić przede wszystkim pacjenci – mówił Janusz Cieszyński.
Polityk zwrócił uwagę, że pierwszy raz mamy do czynienia z sytuacją, w której się coś pacjentom zabiera.
– Do tej pory bywało tak, że nie mogliśmy zapewnić wszystkiego, co się pacjentom należało, ale sytuacji, w której pacjentom zabierano to, co już mieli, jeszcze nie było. To jest dowód na to, że Narodowy Fundusz Zdrowia jest na krawędzi upadku – uważa poseł PiS.
Jutro z inicjatywy prezydenta Karola Nawrockiego szczyt medyczny odbędzie się w Pałacu Prezydenckim. Będzie dotyczył poprawy sytuacji w systemie ochrony zdrowia. Zaproszenie otrzymała m.in. minister zdrowia.



