https://pl.freepik.com/darmowe-zdjecie/close-up-rece-trzymajac-portfel-i-monety_11386111.htm

S. Horbaczewski: W tym roku deficyt sektora finansów publicznych prawdopodobnie będzie w granicach 6,8 proc., ale może być wyższy, bo nie idziemy w dobrym kierunku

W Polsce mamy do czynienia z sytuacją, że w 2025 r. rząd został zaskoczony tym, że deficyt sektora finansów publicznych (…) przekroczył siedem proc. i przekroczył znienacka, jak to niektórzy w rządzie mówili. W tym roku, w 2026, prawdopodobnie on będzie w granicach 6,8 proc., ale może być też wyższy, bo wszystko wskazuje na to, że nie idziemy w dobrym kierunku. Brakuje jakiejś jasnej, jednoznacznej polityki czy jasnego, jednoznacznego programu w rządzie – mówił w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Sławomir Horbaczewski, ekonomista.

Zadłużenie państwa polskiego rośnie w rekordowym tempie. W tym roku będzie jeszcze wyższe niż pierwotnie zakładano. Eksperci ostrzegają, że Polska przekroczy unijny próg ostrożnościowy długu publicznego, a to może oznaczać m.in. cięcia w programach społecznych, lub nowe podatki.

– Mówimy o 60 proc. produktu krajowego brutto [długu publicznego  – radiomaryja.pl] i (…) o trzech proc. PKB (…) deficytu. Limity określone są w traktacie z Maastricht oraz tzw. pakcie stabilności i wzrostu. Po ich przekroczeniu Unia Europejska automatycznie nakłada tzw. procedurę nadmiernego deficytu. Ta procedura wymusza na państwie członkowskim działania naprawcze. Co ona wymusza i czego ona oczekuje od kraju członkowskiego? Przede wszystkim zredukowania deficytu poniżej trzech proc. PKB. Jeżeli mówimy o Polsce, to mówimy o redukcji tego deficytu poniżej trzech proc. do 2028 roku. Jeżeli chodzi o limity wzrostu wydatków, (…), w Polsce mamy do czynienia z tzw. klauzulą obronną z uwagi na to, że Polska wydaje wyjątkowo dużo, jak na standardy  Unii Europejskiej, również jak na standardy NATO, (…) na obronność. To jest bardzo duży wydatek, również procentowy, w związku z czym w stosunku do Polski możemy mówić o tzw. odstępstwie od ścieżki wydatków, co jest bardzo istotne, bo to pomaga zmagać się z procedurą nadmiernego deficytu. Każdy kraj członkowski, który jest tą procedurą objęty, musi raportować co pół roku, musi składać raport do Komisji Europejskiej jako organu wykonawczego – tłumaczył Sławomir Horbaczewski.

Ekonomista przypomniał, że we wtorek rząd Donalda Tuska przyjął nie tylko projekt wieloletnich założeń makroekonomicznych na lata 2026-2030, ale również tzw. projekt sprawozdania z wdrażania średniookresowego planu budżetowo-strukturalnego.

– On obejmuje szerszy okres: rok 2025, w sensie wstecz, do 2028 roku. Według tych założeń powinien być przygotowywany budżet na rok 2027. Oczywiście te informacje idą, jak powiedziałem wcześniej, do Komisji Europejskiej. W Polsce mamy do czynienia z sytuacją, że w 2025 r. rząd został zaskoczony tym, że deficyt sektora finansów publicznych (…) przekroczył siedem proc. i przekroczył znienacka, jak to niektórzy w rządzie mówili. W tym roku, w 2026, prawdopodobnie on będzie w granicach 6,8 proc., ale może być też wyższy, bo wszystko wskazuje na to, że nie idziemy w dobrym kierunku. Brakuje jakiejś jasnej, jednoznacznej polityki czy jasnego, jednoznacznego programu w rządzie – wskazał ekspert.

Zadłużenie Polski wciąż rośnie i już jest rekordowe. Poprzedni niechlubny rekord miał miejsce w 2013 roku. Wtedy również rządził Donald Tusk.

– Wtedy to było 56,9 procent. Przypomnę, że wtedy rząd sobie poradził z tym poprzez zmianę przepisów o otwartych funduszach emerytalnych, czyli zmienił otoczenie regulacyjne dotyczące emerytur wszystkich Polek i Polaków. Była to bardzo duża zmiana, bardzo duże znaczenie to miało, bo przypomnę, że wtedy budżet, jeżeli chodzi o dochody, miał mniej więcej 280 miliardów złotych w 2013 roku. Dzisiaj mówimy o dochodach ponad dwukrotnie wyższych, mamy inną skalę, a wtedy 51 proc. aktywów otwartych funduszy emerytalnych, czyli ponad 153 miliardy złotych, czyli ponad połowę (…) budżetu Skarbu Państwa, przeniesiono do ZUS-u. Umorzono, mówiąc w skrócie, dług i zmniejszono w ten sposób deficyt sektora finansów publicznych. Wprowadzono też m.in. „suwak bezpieczeństwa”, [polegający na tym – radiomaryja.pl], że środki z otwartych funduszy emerytalnych są do ZUS-u systematycznie, stopniowo przekazywane już na dziesięć lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego przez każdego uprawnionego. Czyli wtedy poradzono sobie w taki sposób, który był zaskakujący dla wszystkich i bardzo źle, co do zasady, oceniony. Oby teraz też nie doszło do tego, że pojawią się jakieś pomysły, które miałyby na celu radzenie sobie właśnie w taki, a nie w inny sposób – mówił gość „Aktualności dnia”.

Pojawia się zatem uzasadniony niepokój związany z tym, czy dla ratowania polskiego budżetu nie zostanie wprowadzone rozwiązanie, wskutek którego ucierpią obywatele.

Całość rozmowy ze Sławomirem Horbaczewskim jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj