Z. Kuźmiuk: Tak się jakoś dziwnie składa, że kiedy do władzy dochodzi Platforma Obywatelska, to nagle okazuje się, iż mamy potężne kłopoty budżetowe
Tak się jakoś dziwnie składa, że kiedy do władzy dochodzi Platforma Obywatelska, to nagle okazuje się, iż mamy potężne kłopoty budżetowe. Mimo tego, że koalicja zaplanowała ogromny deficyt budżetowy, który ma sięgnąć 184 miliardów złotych, to okazuje się, iż dochody budżetowe idą bardzo słabo (…). Co więcej, z podstawowego dochodu budżetowego, czyli podatku VAT dochody idą szczególnie źle. Być może z tego tytułu do wielkości planowanych może zabraknąć 30-35 miliardów złotych. Słabo idą także dochody z PIT (…). Według różnych szacunków mogłoby zabraknąć 50-60 miliardów złotych w stosunku do dochodów zaplanowanych. Doliczając do tego ogromny deficyt, to mielibyśmy katastrofę finansów publicznych – mówił dr Zbigniew Kuźmiuk, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Media coraz częściej obiegają informacje o planowanym podniesieniu wieku emerytalnego przez koalicję rządzącą.
Rządzący nie wykluczają takiego posunięcia, a co za tym idzie, historia zatoczy koło. Poprzedni rząd PO-PSL po objęciu władzy również zwiększył wiek emerytalny, przeciwko czemu protestowało miliony Polaków.
– Co rusz pojawiają się tego typu wypowiedzi, że z wiekiem emerytalnym trzeba coś zrobić. Najpierw mówi się bardzo delikatnie, iż Polska jest jednym z krajów, gdzie wiek emerytalny kobiet i mężczyzn jest zróżnicowany. W związku z tym trzeba wiek emerytalny kobiet podnieść do wieku emerytalnego mężczyzn, a więc przynajmniej o pięć lat. Jak sądzę, gdyby się do tego przymierzono, to także podniesiono by wiek emerytalny dla mężczyzn. Koalicja PO-PSL zdecydowała się w 2011 roku na podniesienie wieku emerytalnego. Wtedy w również w kampanii wyborczej zaprzeczano, jakoby wiek emerytalny miałby zostać podniesiony. W momencie przejęcia władzy zdecydowano się jednak na ten ruch. Opór społeczny był ogromny. „Solidarność” zebrała blisko trzy miliony podpisów pod wnioskiem o referendum w tej sprawie, ale oczywiście wniosek został odrzucony i zdecydowano się na podwyższenie wieku emerytalnego – oznajmił poseł PiS.
Dr Zbigniew Kuźmiuk zauważył, że podwyższenie wieku emerytalnego przez rządzących może być tłumaczone kłopotami budżetowymi. W ramach oszczędności wycofano już m.in. czternastą emeryturę.
– Tak się jakoś dziwnie składa, że kiedy do władzy dochodzi Platforma Obywatelska, to nagle okazuje się, iż mamy potężne kłopoty budżetowe. Mimo tego, że koalicja zaplanowała ogromny deficyt budżetowy, który ma sięgnąć 184 miliardów złotych, to okazuje się, iż dochody budżetowe idą bardzo słabo. Na półrocze było to zaawansowanie w 45 procentach. Co więcej, z podstawowego dochodu budżetowego, czyli podatku VAT dochody idą szczególnie źle. Być może z tego tytułu do wielkości planowanych może zabraknąć 30-35 miliardów złotych. Słabo idą także dochody z PIT, co jest dziwne, bo wynagrodzenia rosną. Według różnych szacunków mogłoby zabraknąć 50-60 miliardów złotych w stosunku do dochodów zaplanowanych. Doliczając do tego ogromny deficyt, to mielibyśmy katastrofę finansów publicznych. Już teraz widać, że szuka się nerwowo oszczędności w tegorocznym budżecie. Takim przejawem oszczędności było m.in. ograniczenie czternastej emerytury – stwierdził gość „Aktualności dnia”.
Niestety wraz z objęciem władzy przez „Koalicję 13 grudnia” w Polsce można zaobserwować dwa niebezpieczne zjawiska. Należą do nich wzrost bezrobocia oraz ucieczka zagranicznych firm do innych państw.
– Mamy dwa bardzo niebezpieczne sygnały. Po pierwsze, w lipcu w stosunku do czerwca wzrosło w Polsce bezrobocie, a to się nie zdarzało wcześniej. Wiadomo, że okres letni to okres sprzyjający zatrudnieniu. Część osób do tej pory bezrobotnych znajduje miejsce chociażby w rolnictwie, budownictwie. Zawsze miesiącach letnich do późnej jesieni bezrobocie malało, teraz w lipcu po raz pierwszy od kilkunastu lat wzrosło. Dostajemy bardzo silne sygnały z gospodarki, że dużo firm dokonuje zwolnień (…). Drugim bardzo niebezpiecznym sygnałem jest ucieczka za granicę różnych firm, które zainstalowały się w Polsce po przemianach w latach 1989-1990. One wycofują się z polskiego rynku i jest to bardzo niedobry sygnał. Głównym czynnikiem, który to powoduje, są ceny energii obecnie obowiązujące i te przewidywane na przyszłość. Prognozuje się, że jeżeli będzie blokowana energetyka jądrowa, to Polska będzie miała najdroższą energię w Europie – wyjaśnił dr Zbigniew Kuźmiuk.
Całą rozmowę z dr. Zbigniewem Kuźmiukiem można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



