fot. flickr.com

Sz. Szynkowski vel Sęk: Głos kilku przedstawicieli Izby Reprezentantów USA nie powinien wpływać na polski proces legislacyjny

Wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk podkreślił, że opinia amerykańskich polityków nie powinna mieć wpływu na prace nad nowelą ustawy medialnej.

Sześciu członków Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych z obydwu partii wezwało w piątek we wspólnym oświadczeniu polskie władze do zagwarantowania „wolnych i niezależnych mediów oraz inwestycji USA w Polsce”. Kongresmeni zapewnili, że „Kongres będzie uważnie przyglądał się temu, jak rozstrzygną się losy nowej ustawy medialnej oraz odnowienia licencji TVN”.

Wśród sygnatariuszy stanowiska są przewodniczący komisji, Demokrata, Gregory Meeks, najwyższy rangą republikański członek komisji, Michael McCaul, a także po dwóch innych deputowanych z obu partii.

Wiceminister spraw zagranicznych, Szymon Szynkowski vel Sęk, wskazał, że politycy mają prawo zabierać głos w każdej sprawie, jednak my, jako suwerenny kraj, nie powinniśmy traktować prywatnych opinii jako argumentu w dyskusji.

– Tego rodzaju głos kilku przedstawicieli Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych nie powinien wpływać na polski proces legislacyjny. Trzeba go traktować proporcjonalnie. Czasami wydaje mi się, że do głosów zagranicznych polityków, nawet pojedynczych polityków, przywiązuje się w Polsce niesłychaną wagę. Wyobraźmy sobie taką sytuację, że kilku polityków dowolnej partii zabiera głos w jakiejś sprawie, która dzieje się w innym kraju. Śledzę media zagraniczne i nie zdarzyło mi się, żeby do tego rodzaju inicjatyw przywiązywano tak dużą wagę jak to robi się w Polsce – akcentował wiceminister.

Jak podał w tym tygodniu „Dziennik Gazeta Prawna”, w poniedziałek kierownictwo PiS ma podjąć decyzję, czy Sejm zajmie się nowelą ustawy medialnej na przyszłotygodniowym posiedzeniu.

Zuzanna Dąbrowska, Warszawa/RIRM

drukuj