fot. PAP/EPA

Świat w obliczu pandemii

Koronawirus rozprzestrzenił się na kilkadziesiąt krajów świata. Ojcowie redemptoryści za pomocą  internetowego komunikatora opisali w rozmowie z TV Trwam, jak wygląda sytuacja w państwach, w których posługują – we Włoszech, w Hiszpanii oraz w Chicago.

 

W Europie najgorsza sytuacja jest we Włoszech. Tam na co dzień posługuje  o. Piotr Andrukiewicz CSsR.

Z niepokojem patrzymy zwłaszcza na te statystyki, które pokazują nam, że liczba zarażonych jest coraz większa, podobnie jak liczba osób, które umierają w wyniku zarażenia wirusem –  powiedział o. Piotr Andrukiewicz CSsR – Radio Maryja. [czytaj więcej]

Władze kraju wprowadziły obostrzenia. Zakazały m.in. przemieszczania się po mieście. Jest to możliwe tylko w trzech przypadkach.

Pierwsze to w sprawach zawodowych, drugie w sprawach medycznych,  jak ktoś ma umówioną na przykład wizytę lekarską, jakieś badania, musi udać się do apteki i trzeci powód to w pilnej konieczności, na przykład musi dokonać pilnych zakupów do swojego domu, dla swojej rodziny – wskazał redemptorysta.

Najtrudniejsza sytuacja jest w Lombardii. To właśnie na północy wirus najbardziej dał się we znaki. [czytaj więcej]

Sytuacja z godziny na godzinę zmienia się w Hiszpanii. Tam posługuje o. Marek Raczkiewicz CSsR.

Liczba zakażonych stale rośnie. A w tej chwili system sanitarny już jest przeciążony – podkreślił redemptorysta.

W Hiszpanii zarażonych jest obecnie ponad 14 tys. osób. Ta liczba stale rośnie.

W Madrycie, w Katalonii, w kraju Basków, a także w Andaluzji zmarło ponad 550 osób. 390 w Madrycie – wskazał o. Marek Raczkiewicz.

Od niedzieli rząd Pedro Sancheza wprowadził w kraju kwarantannę społeczeństwa.

– Zostajemy w domu, można jedynie wyjść na ulicę do sklepu, do banku, wyprowadzić psa, jeżeli ktoś ma go w domu – zaznaczył.

Za łamanie poleceń władz grożą wysokie mandaty. Pewne decyzje zostały jednak podjęte za późno. Zabrakło również koordynacji i współpracy pomiędzy służbami.

Szczególnie krytykowane są manifestacje z 8 marca, kiedy już wówczas było wiadomo, że koronawirus szerzy się w Hiszpanii. Manifestacje nie zostały odwołane, później nastąpił gwałtowny wybuch zakażeń – ocenił redemptorysta.

Taki wzrost zachorowań odnotowano również po tym, jak zawieszono zajęcia edukacyjne w szkołach i na uniwersytetach.

Wiele rodzin potraktowało ten czas jako wakacje, wyjechały z Madrytu na południe, na plażę, ale z wirusem w walizce – dodał o. Marek Raczkiewicz.

Koronawirus dotarł niemalże do wszystkich stanów USA. W Chicago, gdzie znajduje się Centrala Radia Maryja, posługuje o. Zbigniew Pienkos CSsR.

– Najwięcej zarażonych osób jest w Nowym Yorku. W stanie Nowy York i w samym mieście Nowy York – to już jest grubo ponad tysiąc osób i kilkadziesiąt osób niestety zmarło – podkreślił dyrektor Centrali Radia Maryja w Chicago.

Wiele zachorowań i zgonów odnotowano także w Waszyngtonie i w Kalifornii. Z dnia na dzień te statystyki rosną.

– Rząd podjął działania, w jednych stanach bardziej restrykcyjne, w innych mniej, ale generalnie stan Nowy York jest zamknięty, miasto Nowy York również. Można z domu wychodzić o godzinie 5.00, ale przebywać na zewnątrz tylko do godziny 8.00 – poinformował.

Zamknięte też są wszystkie miejsca kulturalne: kina, teatry, a także restauracje i bary. Sklepy są otwarte, często jednak brakuje w nich żywności.

Jeżeli rano się pójdzie to można normalnie zakupy zrobić, ale jak ktoś wyjdzie z pracy popołudniu to już puste półki w sklepach – podsumował.

Sytuacja jest poważna. Nie wszyscy jednak zdają sobie z tego sprawę. Jak wspomina o. Zbigniew, szczególnie lekceważące podejście ma młodzież z New Jersey, która pandemię koronawirusa traktuje jak przeziębienie, nie stosując się do zaleceń władz.

TV Trwam News

drukuj