fot. flickr.com

Hiszpania: Król powierzył Sanchezowi misję utworzenia nowego rządu

Król Hiszpanii Filip VI powierzył w środę misję utworzenia nowego rządu liderowi Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE) Pedro Sanchezowi. Ugrupowanie to wygrało 10 listopada wybory parlamentarne.

Wiadomość o desygnowaniu Sancheza, dotychczasowego premiera Hiszpanii, na szefa nowego rządu przekazała Meritxell Batet, przewodnicząca Kongresu Deputowanych, niższej izby parlamentu.

Meritxell Batet wyjaśniła, że decyzja hiszpańskiego monarchy jest efektem zakończonych w środę po południu rozmów z przedstawicielami 18 ugrupowań politycznych wchodzących w skład parlamentu.

Nie podała jednak terminu, w którym w Kongresie Deputowanych miałaby odbyć się debata i głosowanie nad wotum zaufania dla drugiego gabinetu Sancheza. Wyraziła jedynie nadzieję, że „będzie ona owocna”.

Pełniący urząd premiera od czerwca 2018 r. Sanchez nie zdobył w lutym br. poparcia deputowanych dla rządowego projektu budżetu i zdecydował się na wybory parlamentarne. Głosowanie z 28 kwietnia 2019 r. nie dało jednak socjalistom większości w Kongresie Deputowanych. Po fiasku rozmów z lewicowym blokiem Unidas Podemos (UP), lider PSOE nie zdobył wotum zaufania posłów i zdecydował się na kolejne wybory.

Głosowanie 10 listopada nie tylko nie dało socjalistom większości, ale też utratę trzech mandatów w 350-osobowym Kongresie Deputowanych. Kilkadziesiąt godzin po wyborach mające 120 posłów PSOE porozumiało się jednak z UP w sprawie utworzenia koalicyjnego gabinetu.

Dodatkowym sojusznikiem podczas głosowania wotum zaufania dla drugiego rządu Sancheza może być poza mającym 35 posłów UP, separatystyczna Republikańska Lewica Katalonii (ERC). Jej kierownictwo zadeklarowało gotowość do wstrzymania się od głosu podczas debaty nad wotum zaufania dla nowego rządu Sancheza, co ułatwiłoby mu zdobycie większościowego poparcia w Kongresie.

Problem w rozmowach z ERC stanowią żądania władz tej partii, dotyczące m.in. uwolnienia jej lidera Oriola Junquerasa, skazanego w październiku br. na 13 lat więzienia, a także innych ośmiu osadzonych separatystów z Katalonii. Odbywają oni karę więzienia od 9 do 13 lat za organizację w tym regionie w 2017 r. nielegalnego referendum niepodległościowego.

W poniedziałek władze ERC, mającego w Kongresie 13 deputowanych, ogłosiły, że w sytuacji trudności w negocjacjach z PSOE nowy rząd Sancheza może powstać najwcześniej w styczniu.

PAP

drukuj