fot. Tomasz Strąg

Stworzeni na obraz Trójcy Świętej

Najmocniejszy dowód na to, że jesteśmy stworzeni na obraz Trójcy Świętej, jest następujący: tylko miłość daje nam szczęście, bo żyjemy w związku, żyjemy, żeby kochać i żeby ktoś nas kochał. Posługując się obrazem zaczerpniętym z biologii, powiedzielibyśmy, że istota ludzka nosi w swoim „genomie” głęboki ślad Trójcy, Boga-Miłościhomilia kard. Gerharda Müllera, Prefekta Kongregacji Nauki Wiary wygłoszona w czasie Pielgrzymki Mężczyzn i Młodzieńców do Matki Bożej Piekarskiej.

Piekary Śląskie, dnia 31 maja 2015 r.

Wasza Eminencjo, Najdostojniejszy Księże Kardynale, Najdostojniejszy Księże Arcybiskupie, Pasterzu Kościoła Katowickiego, Najczcigodniejsi Księża Arcybiskupi i Biskupi, Szanowni Przedstawiciele Władz Państwowych i Samorządowych, Czcigodni Kapłani i Osoby Konsekrowane, Drodzy Bracia i Siostry!

Z radością oddajemy dziś cześć Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu. Uwielbiamy Go za Jego nieskończoną miłość zaadresowaną do każdego człowieka. Naszą obecnością tutaj włączamy się w radosny śpiew uwielbienia, który Maryja od wieków wyśpiewuje Bogu z tego miejsca, bo „wielkie rzeczy czyni Wszechmocny”! (por. Łk 1,49).

Z tego wzgórza pozdrawiam Kościół katowicki z jego Pasterzem – Księdzem Arcybiskupem Wiktorem. Diecezja Katowicka w tym roku świętuje dziewięćdziesiątą rocznicę swego ustanowienia. Jest to okazja do wdzięczności Bogu i Matce Bożej Piekarskiej. Pozdrawiam więc Piekary Śląskie, miejsce naznaczone łaskami wypraszanymi przez Maryję – Matkę Sprawiedliwości i Miłości Społecznej. Poprzez obecnych tu Pasterzy – z Księdzem Kardynałem Stanisławem na czele – pozdrawiam cały Kościół, który jest w Polsce. Słowa braterskiego pozdrowienia kieruję do wszystkich mężczyzn i młodzieży męskiej, do przedstawicieli różnych zawodów i do samorządowców – uczestników dzisiejszej pielgrzymki i tej uroczystości.

 1. Wezwani do wiary

Dziś na Piekarskim Wzgórzu wyznajemy z mocą wiarę w Boga. Liturgia Słowa przypomina nam i nakazuje: „Poznaj dzisiaj i rozważ w swym sercu, że Pan jest Bogiem, a na niebie wysoko i na ziemi nisko nie ma innego” (Pwt 4,39). Bóg jest Jeden! Uroczystość dzisiejsza ukazuje nam te wielką Tajemnicę Boga – Boga Jednego, ale w Trzech Osobach: Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty. Stąd też modlimy się dziś do Boga Ojca Wszechmogącego: „Ty z jednorodzonym Synem Twoim i Duchem Świętym jedynym jesteś Bogiem, jedynym jesteś Panem; nie przez jedność osoby, lecz przez to, że Trójca ma jedną naturę”. Ojciec Święty Franciszek powie, że „Najświętsza Trójca nie jest wytworem ludzkiego umysłu: jest obliczem, którym sam Bóg się objawił” (26 V 2013 r.).

Bardzo potrzeba, by z tego miejsca popłynęło z nową mocą orędzie Ewangelii, które znajdzie urodzajną glebę w sercach naszych, jak też w każdym ludzkim sercu. Jest jeden Bóg i nie ma innych! Ten Bóg to Ojciec, Syn i Duch Święty. Człowiek – w przeszłości i także dzisiaj – niejednokrotnie stwarza sobie różnego rodzaju „cielce ze złota”, rzeczywistości, które zajmują miejsce Boga w jego życiu. Niejednokrotnie człowiek – pełen bólu i rozdarcia wewnętrznego, pełen zagubienia i problemów – będzie ulegał różnym podszeptom „tego świata” i będzie szedł w kierunku złudnych miraży. Nikt i nic jednak nie jest w stanie obdarzyć człowieka miłością równą z tą, którą ukazał Bóg, który jest Miłością (por. 1 J 4,8) – „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3,16). Niech więc będzie uwielbiony dziś Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty!

 2. Wezwani do odwagi i świadectwa miłości

Tajemnica Trójcy Świętej to wielka Tajemnica Miłości. Bóg zawsze kocha! Papież Benedykt XVI uczył: „Najmocniejszy dowód na to, że jesteśmy stworzeni na obraz Trójcy Świętej, jest następujący: tylko miłość daje nam szczęście, bo żyjemy w związku, żyjemy, żeby kochać i żeby ktoś nas kochał. Posługując się obrazem zaczerpniętym z biologii, powiedzielibyśmy, że istota ludzka nosi w swoim «genomie» głęboki ślad Trójcy, Boga-Miłości” (7 czerwca 2009 r.).

Z miłości Bóg stworzył człowieka i nigdy nie pozostawił go samemu sobie. Dziś ponownie Chrystus z mocą mówi do każdego z nas: „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,20). Bóg nigdy nie przestał kochać żadnego człowieka – jest wierny w swej miłości. To tylko człowiek wielokrotnie odchodził od Boga. Dzieje zbawienia są wielką i dramatyczną księgą o wiernej i miłosiernej miłości Boga. Jezus Chrystus na Golgocie pojednał ludzi z Bogiem. Każde słowo Zbawiciela wypowiedziane na krzyżu, a zapisane przez Ewangelistów, jest świadectwem tej miłości „do końca” (por. J 1,13), to znaczy miłości bez granic. Z przebitego boku Chrystusa na Golgocie narodził się Kościół, wspólnota uczniów Pana. Ojciec Święty Franciszek przypomina nam: „W Trójcy Świętej rozpoznajemy również wzór Kościoła. Jesteśmy w nim wezwani do wzajemnej miłości tak, jak Jezus nas umiłował” (15 VI 2014 r.). Każdy z nas został włączony do tego Kościoła poprzez sakramentalny dar Chrztu świętego, gdy wypowiedziane zostały nad nami Imiona Trójcy Przenajświętszej. Staliśmy się wówczas dziećmi Bożymi. Święty Paweł Apostoł przypomina nam dzisiaj: „Otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: «Abba, Ojcze!»” (Rz 8,15).

Chrystus przypomina nam – swoim uczniom z początku trzeciego tysiąclecia: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem” (Mt 28,18-20). Zadanie to, wyznaczone przez Chrystusa obowiązuje każdego z nas. Każdy z nas ma być prawdziwym świadkiem Boga, który jest Miłością. Każdy z nas ma być dumny z przynależności do Kościoła, który jest Mistycznym Ciałem Chrystusa. Dziś trzeba z odwagą wyznawać wiarę w Boga w Trójcy Świętej Jedynego i potwierdzać swoją przynależność do Kościoła. Jak bardzo dzisiejszy świat potrzebuje tego świadectwa ze strony chrześcijan! Tak wielu naszych braci i sióstr w różnych częściach świata oddaje swe życie i cierpi „dla imienia Jezusa” (por. 5,41). Czy wobec ich świadectwa wolno nam zachowywać obojętność? Nie, nakaz Chrystusa zobowiązuje nas do głoszenia Ewangelii naszym życiem i pracą.

Odwaga wiary dzisiejszych uczniów Pana musi być widoczna również w zdecydowanym przeciwstawieniu się dyktaturze relatywizmu, która wpaja w serca ludzkie przekonanie, że wszystko jest względne, że wszystko zależy od sytuacji, że nie ma jasnych zasad, bo wszystko jest zmienne… Doświadczamy w dzisiejszym świecie ostrego powiewu liberalizmu i hedonizmu, które niszczą wiarę człowieka, a w ostatecznym rozrachunku niszczą samego człowieka jako osobę, niszczą rodzinę, niszczą solidarność i niszczą więzy między narodami. Ileż dzisiejszy „areopag świata” będzie głosił haseł o wyższości świata rzeczy nad duchem… Ileż razy dzisiejsze „panteony” będą kusiły człowieka możliwością wyboru boga i systemu wartości– i to w imię pozornej wolności… Ale przecież wiele już takich i podobnych im systemów przeminęło… Szukajmy więc prymatu ducha! Przecież Bóg jest! Bóg daje nam siebie! Bóg wyznacza jasne zadania! Bóg wreszcie tyle razy daje nam dowody swej miłości!

Ziemia Śląska bogata jest w tradycję i kulturę. To przecież tutaj pozdrowienie i życzenie „Szczęść Boże!” staje się wymownym świadectwem miłości do Boga i Kościoła. „Człowiek jest pierwszą i podstawową drogą Kościoła” (Redemptor hominis, 14). Stąd z szacunkiem Kościół pochyla się przed każdym człowiekiem, który ma swą niezbywalną godność. Kościół pracuje i współpracuje ze światem pracy dla Królestwa Bożego. Przecież sam Chrystus wzrastał w domu Rodziny z Nazaretu, która zanurzona była w trudzie codziennej pracy. Kościół, który jest Chrystusowy, wciąż o tym pamięta. Bogu dzięki, że na przestrzeni minionych wieków, a zwłaszcza dwudziestego wieku, świat pracy znajdował w Kościele swój dom. Dotknijmy wspomnień, które pozostały w sercach pewnie i wielu tutaj obecnych, na temat związku świata pracy ze świętym Janem Pawłem II czy błogosławionym księdzem Jerzym Popiełuszką.

Niech więc będzie uwielbiony dziś Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty!

 3. Spragnieni miłości i sprawiedliwości społecznej

W sercu człowieka ukryte jest pragnienie miłości i sprawiedliwości społecznej. Stąd też przychodzimy do domu Matki Bożej Piekarskiej, by uczyć się, jak kochać i jak budować wciąż na nowo sprawiedliwość społeczną. Czterdzieści lat temu, w tym miejscu, mówił kardynał Karol Wojtyła: „Do Matki Bożej Piekarskiej przychodzimy zawsze po zwycięstwo. Wiemy, że chodzi nie tyle i nie tylko i nie przede wszystkim o zwycięstwo oręża. Chodzi o zwycięstwo ducha”. Ileż razy na tym miejscu zginały się kolana ludzkie przed Jej Obliczem? Ileż razy składały się tu do modlitwy spracowane ludzkie dłonie? Jak wiele próśb, modlitw, bolączek i tęsknot serca przyjmowała i przyjmuje Matka Boża Piekarska.

Matka Miłości i Sprawiedliwości Społecznej nie pozostawi nas samych. Wielokrotnie doświadczaliście tutaj wielkiej mocy Jej modlitwy, łaskawości i wstawiennictwa. Ona wskazując na Chrystusa wciąż uczy, że tylko Bóg jest źródłem szczęścia człowieka! Tylko Bóg jest w stanie odpowiedzieć na najgłębsze pytania i pragnienia, które kryją się w ludzkich sercach! Tylko Bóg jest Sensem życia ludzi! Ona powtarza, jak niegdyś w Kanie Galilejskiej: „Zróbcie wszystko, cokolwiek [Chrystus] wam powie” (J 2,5). Trwając tu dziś na modlitwie z Matką Bożą Piekarską pomyślmy, czego Chrystus oczekuje ode mnie, co mam zrobić, by wypełnić wolą Bożą i życzenie Maryi.

Moim życzeniem tu dziś złożonym, czynię słowa Ojca Świętego Franciszka: „Niech Dziewica Maryja, doskonałe dzieło Trójcy Świętej, pomoże nam uczynić z całego naszego życia, w małych gestach i najważniejszych wyborach, hymn uwielbienia Boga, który jest Miłością” (15 VI 2014 r.).

Niech więc będzie uwielbiony dziś Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty!

Szczęść Boże!

Amen.

drukuj