fot. facebook.com/PrezydentKukiz

Spory w sztabie Pawła Kukiza

Pierwsze tarcia wśród współpracowników Pawła Kukiza. Sztabowcy muzyka z Ruchu na rzecz JOWów oraz dolnośląskich Bezpartyjnych Samorządowców wystosowali do niego list otwarty.

Powodem sporu jest różnica zdań, co do ludzi, którzy mają budować Ruch Kukiza. Bezpartyjni samorządowcy nie wykluczają wystawienia własnych list w wyborach parlamentarnych.

Związkowcy, aktywiści środowisk wolnościowych jak Koliber, działacze Kongresu Nowej Prawicy, narodowcy czy działacze Solidarności – to grupa ludzi, którzy zostali reprezentantami Ruchu Kukiza w szesnastu województwach w związku z wrześniowym referendum. Co ta lista mówi o składzie przyszłych list wyborczych? Na pewno spójność ideowa nie jest dla Kukiza najważniejsza.

– Ci którzy zagłosują oddadzą swój głos na nazwisko lidera, a nie na lokalnych polityków zachowując wszelkie proporcje, jak w 89’ zdjęcie z Lechem Wałęsą dawało członkom komitetów obywatelskich niemal pewny mandat poselski czy senatorski – powiedział dr Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Pełne listy ludzi Kukiza mamy poznać pod koniec lipca, ale część współpracowników muzyka – dolnośląscy Bezpartyjni Samorządowcy i Ruch na rzecz JOW-ów – już dziś czują się rozczarowani kształtem nowej formacji politycznej tworzącej się wokół muzyka. Ci pierwsi wystosowali do niego list otwarty.

„Tysiące ludzi, którzy poświęcili swój czas, dokonywali wpłat na kampanię, przekonywali rodziny, znajomych i sąsiadów – mają teraz odczucie, że nie pracujemy razem na rzecz społecznej i oddolnej inicjatywy, ale tworzymy czysto partyjną strukturę, złożoną z różnych skrajnych grup i stronnictw. To nie jest nasza droga, bo nie jest to droga do naprawy Polski i przywrócenia jej obywatelom. Tego nie da się zrobić partyjno-wodzowskimi metodami, które zabijają oddolną energię i inicjatywę” – czytamy w liście. WIĘCEJ https://www.facebook.com/bezpartyjnisamorzadowcy

Pod listem podpisali się byli sztabowcy Pawła Kukiza. Mają za złe, że wokół muzyka zaczęli pojawiać się ludzie o których wcześniej nikt w kampanii nie słyszał. Działacze organizacji „Bezpartyjni Samorządowcy”, której jednym z liderów jest prezydent Bolesławca Piotr Roman, nie kryją rozżalenia. W wyborach parlamentarnych zamierzają wystawić własne listy.

– Życząc Pawłowi wszystkiego najlepszego i tego, żeby mu się udało mówimy tak albo my jako bezpartyjni samorządowcy będziemy szli oddzielnie tak jak szliśmy przed Pawłem albo rzeczywiście dojdzie do jakiegoś porozumienia, w którym strony musza osiągnąć jakiś kompromis – powiedział Piotr Roman, prezydent Bolesławca.

Muzyk odpowiedział na list byłych sztabowców i umówił się z nimi na spotkanie.

Jestem przekonany, że odbędziemy w czwartek miłą i konstruktywną rozmowę. I że wyjaśnimy sobie pewne wcześniejsze nieporozumienia” – powiedział Paweł Kukiz. WIĘCEJ https://www.facebook.com/pkukiz?fref=ts

– Łatwo się było zjednoczyć z ludźmi, którzy mieli wspólny cel, a dzisiaj wspólny cel to stołki polityczne i o nie się pokłócili i taka władza może lepiej że dziś się rozpada, niż w przyszłości miałaby psuć państwo – powiedział Krzysztof Gawkowski z SLD.

Spory w otoczeniu Pawła Kukiza mogą osłabić  jego pozycję. Im bliżej wyborów, tym słabsze notowania sondażowe Pawła Kukiza. Ostatnie badanie rządowego CBOS daje formacji muzyka 11 proc. głosów.

– W mojej ocenie zasadniczą sprawa jest to, ze mamy do czynienia z jednym człowiekiem i jednym hasłem, a to zdecydowanie zbyt mało – zaznaczył Mariusz Błaszczak, przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS.

Brak również programu, którego muzyk – jak zapowiedział – nie zamierza tworzyć. Do wyborów jeszcze cztery miesiące. Przez ten czas wiele się może zmienić, tak jak zmieniło się przez cztery miesiące przed wyborami  prezydenckimi.


TV Trwam News/RIRM

drukuj