fot. PAP/Aleksander Koźmiński

Spór wokół Turowa

Czesi nie ustępują w sprawie Turowa. Rozmowy będą kontynuowane w przyszłym tygodniu. „Solidarność” zorganizuje w Luksemburgu manifestację w obronie kopalni i elektrowni.

O porozumienie z Czechami ws. Turowa nie będzie łatwe. W piatek w Pradze odbyło się kolejne spotkanie w tej sprawie. Rozmowy będą kontynuowane w przyszłym tygodniu. Nasi południowi sąsiedzi jak na razie nie wyrażają dobrej woli żeby zakończyć spór wokół Turowa.

„Podchodzę do tych rozmów tak, że druga strona rozmawia w dobrej wierze. Niestety dochodzi do takich sytuacji, które tę dobrą wiarę poddają w wątpliwość. Zdaję sobie sprawę, że w sytuacji, kiedy w kraju zbliżają się wybory parlamentarne, to z politycznego punktu widzenia może budzić się pokusa, żeby niektóre sprawy przeciągać, by były realizowane tak, jak to dyktuje interes wyborczy” – mówił po rozmowach w Pradze wiceszef polskiej dyplomacji, Paweł Jabłoński.

Polskie władze cały czas dążą do polubownego zakończenia tego sporu tak, aby rozwiązać sprawę Turowa w interesie lokalnej społeczności.

– Nie może być tak, że ci ludzie są pozbawieni na miejscu perspektywy i dramatycznie zaogniają się stosunki między lokalnymi społecznościami. My chcemy znaleźć takie rozwiązanie, które będzie w interesie lokalnej społeczności, ale też w interesie bezpieczeństwa energetycznego państwa -– podkreślał w Polsat News minister klimatu i środowiska, Michał Kurtyka.

Polska nie godzi się także z karą nałożoną ws. Turowa przez TSUE.

– Mamy do czynienia z bezprawnym zachowaniem TSUE polegającym na przypisywaniu uprawnień, które traktaty europejskie TSUE nie przyznają – zwrócił uwagę minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Kary mogą być nałożone dopiero po wyroku TSUE, a sprawa Turowa jeszcze się nie zakończyła – podkreśla Zbigniew Ziobro.

Postanowienia TSUE nie akceptuje też „Solidarność”. Związkowcy 22 października będą protestować przed siedzibą TSUE w Luksemburgu.

– Jedziemy pod Trybunał niesprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu, aby wręczyć postanowienie o zamknięciu Trybunału Sprawiedliwości, tak jak druga strona chce zamykać nasze zakłady pracy, kopalnie, elektrownie, odbierając dostęp do energii elektrycznej – oznajmił przewodniczący NSZZ „Solidarność”, Piotr Duda.

Sprawa Turowa – jak mówił szef „Solidarności” – to tylko cześć większej całości. Związkowcy alarmują, że unijna polityka klimatyczna będzie miała katastrofalne skutki dla naszej gospodarki. To nie ma nic wspólnego z ekologią – to jest tylko i wyłącznie polityka i biznes – mówił Piotr Duda.

– Popełniliśmy błędy w latach 90-tych – zamakanie hut, stoczni. Drugi raz tego błędu jako „Solidarność” nie popełnimy. Chcemy być w Unii Europejskiej, ale nie będziemy popychadłem „starej piętnastki”. Jesteśmy pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej i mamy takie same prawa. Uważamy, że kolejne działania polskiego rządu powinny być jasne – ani kroku do tyłu jeżeli chodzi o tę chorą politykę ekoterrorystów z Brukseli – podkreślał szef „Solidarności”.

„Solidarność” złoży także  wniosek do prokuratury z zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przez wiceprezes TSUE Rosario Silva de Lapuerta. Chodzi o narażenie życia i zdrowia mieszkańców Bogatyni, pracowników kopalni i elektrowni Turów.

TV Trwam News

 

drukuj