fot. Kapitel/wikipedia

Spadek przeładunków w polskich portach

W 2024 r. obroty ładunkowe w polskich portach morskich spadły o 8,9 proc. licząc rok do roku i wyniosły około 124 milionów ton. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że największe spadki zanotowano w portach w Szczecinie, Gdańsku i Gdyni, a wzrosty w Policach i Świnoujściu.

Grzegorz Witkowski, były wiceminister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, powiedział wprost: Polska odwraca się od morza. Za tę sytuację wini rząd Donalda Tuska.

– Trend jest taki, że Hamburg i porty ARA, czyli Amsterdam, Rotterdam, Antwerpia, przejmują transoceaniczne serwisy, które wcześniej zawijały przede wszystkim do Gdańska, do Baltic Hubu, do głębokowodnego terminalu kontenerowego, i do Gdyni. Czemu tak się dzieje? Rząd Donalda Tuska wykasował wszystkie inwestycje, które rząd Prawa i Sprawiedliwości, minister Marek Gróbarczyk, rząd Mateusza Morawieckiego zaprogramowali na kolejne lata – wskazał Grzegorz Witkowski.

Rozmówca zaapelował do obecnych władz o zmianę kursu. Eksperci przypominają, że morski handel międzynarodowy odpowiada za 95 proc. globalnej wymiany towarowej.

Poprzedni rząd Zjednoczonej Prawicy kładł duży nacisk na rozwój infrastruktury portowej i odbudowę przemysłu stoczniowego.

 

RIRM

drukuj