fot. flickr.com

„Solidarność” za nowelizacją ustawy ograniczającej handel w niedzielę

„Solidarność” chce nowelizacji ustawy ograniczającej handel w niedzielę. To odpowiedź na zapowiedzi niektórych przedsiębiorców, którzy mówią o zamykaniu sklepów tuż przed północą i otwieraniu ich o tej samej porze kolejnego dnia.

Ustawa o ograniczeniu handlu w niedzielę weszła w życie.

– Tylko pierwsza i ostatnia niedziela miesiąca jest handlowa, plus te dodatkowe przed świętami i ostatnie niedziele wskazanych miesięcy – mówi poseł Prawa i Sprawiedliwości Janusz Śniadek.

11 i 18 marca – w te dni ograniczenie handlu w niedzielę będzie już odczuwalne, zwłaszcza dla pracowników.

– Gospodarka polska bardziej cierpi na niedobór pracowników niż na ich nadmiar – zauważa ekonomista dr Krzysztof Machaczka.

Dlatego – jak dodaje ekspert – spektakularnych zwolnień w handlu nie należy się spodziewać.

Już teraz pojawiają się próby omijania nowego prawa – alarmuje Sebastian Gawronek z „Solidarności”.

– Dla nas są to nieuczciwi przedsiębiorcy, którzy chcą zamykać przede wszystkim sklepy wielkopowierzchniowe przed godz. 24.00 w sobotę i otwierać je zaraz po 24.00 w niedzielę – wskazał Sebastian Gawronek.

To nieopłacalne biznesowo – przekonuje poseł Janusz Śniadek.

– Nikt nie będzie kazał ludziom przychodzić w nocy do pracy, płacąc za pracę w godzinach nocnych czy jakieś dodatkowe nadgodziny ewentualnie w sytuacji, kiedy to będzie kompletnie nieracjonalne biznesowo – podkreśla parlamentarzysta.

Od tysiąca do 5 tys. zł – takie kary może nakładać Państwowa Inspekcja Pracy. Za większe przewinienia nieuczciwym przedsiębiorcom może grozić nawet 100 tys. zł. Wtedy decyzję podejmuje sąd. O nowelizację ustawy apeluje „Solidarność”.

– Nasz wniosek jest taki, żeby ograniczyć te godziny i wprowadzić ograniczenie tego handlu w sobotę do godz. 22.00, aby dopiero mogło się rozpocząć w poniedziałek od godz. 5.00 – tłumaczy Sebastian Gawronek.

Nowelizacji nie wykluczają też parlamentarzyści. Zanim do niej dojdzie, zapowiedzi niektórych przedsiębiorców muszą zostać zweryfikowane. Omijanie ustawy w praktyce może okazać się bowiem nieopłacalne.

TV Trwam News/RIRM

drukuj