fot. R. Sobkowicz/Nasz Dziennik

SN: Skarga na przewlekłość śledztwa smoleńskiego oddalona

Sąd Najwyższy nie stwierdził przewlekłości śledztwa prowadzonego przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie ws. katastrofy smoleńskiej. Po niejawnym posiedzeniu, trzech sędziów Izby Wojskowej SN oddaliło skargę ośmiorga bliskich ofiar katastrofy na przewlekłość śledztwa, które trwa od ponad 5 lat.

Mec. Piotr Pszczółkowski, który reprezentował autorów skargi, podkreślał, że działania prokuratury prowadzą do przewlekłości.

– Przez kilka lat nie były rozpoznawane wnioski dowodowe stron. Dotyczą tego, że od kilku lat strony nie mają dostępu do całości materiału dowodowego. Dotyczą tego, że wnioski dowodowe stron rozpoznawane są po podejmowaniu decyzji merytorycznych o np. dopuszczeniu dowodu z opinii uzupełniającej. Po wniesieniu tej skargi prokuratura szereg postulatów, jakie do Sądu  Najwyższego zostały skierowane, żeby wydał takie zalecenia prokuraturze, sama zrealizowała, tak że w sporej części osiągnęliśmy tutaj jako skarżący sukces – powiedział mecenas.

Andrzej Melak, brat śp. Stefana Melaka, przewodniczącego Komitetu Katyńskiego, oczekiwał na decyzję prokuratury ws. ekshumacji ciała swojego brata aż trzy lata. Otrzymał odmowę. Jak mówi, nie wie, czy idzie na grób bliskiej osoby.

– Obowiązkiem prokuratury polskiej jest przeprowadzić z urzędu to, co zaniechali na samym początku – była szansa naprawy, a dzisiaj my nie wiemy nic. Jesteśmy, jak ci bliscy żołnierzy wyklętych, którzy szukają grobów, a stoją nad symbolicznymi. Ja nie wiem, czy ja stoję nad grobem brata, czy tam leży inne ciało – zaznaczył Andrzej Melak.

Śledztwo Smoleńskie przedłużone jest do 10 października, ale nie będzie to jeszcze końcowy termin postępowania. Wrak i oryginały rejestratorów samolotu cały czas są w Rosji.


TV Trwam News/RIRM

drukuj