fot. PAP/Leszek Szymański

Śledztwo ws. działalności SKOK Wołomin: Andrzej K. usłyszał zarzuty

Warszawski notariusz Andrzej K. usłyszał dwa zarzuty dotyczące popełnienia 51 przestępstw w śledztwie ws. działalności SKOK Wołomin.

Pierwszy dotyczy udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, której celem było popełnianie przestępstw na szkodę Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej w Wołominie. Chodzi m.in. o oszustwa kredytowe, pranie brudnych pieniędzy i wytwarzanie nierzetelnej dokumentacji kredytowej.

Andrzejowi K. zarzuca się także przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i ułatwienia osobom zajmującym się sprawami majątkowymi SKOK Wołomin popełnienia szeregu przestępstw na szkodę Kasy.

O szczegółach działań śledczych mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński.

– Skierowaliśmy wniosek o areszt. Sąd, co do zasady, ten wniosek uwzględnił, stosując areszt na dwa miesiące, z tym, że zastrzegł, że ulegnie on uchyleniu, jeśli podejrzany wpłaci tytułem poręczenia majątkowego kwotę 950 tys. zł., a ponadto, jeśli za niego złoży poręczenie osoba godna zaufania. My się nie zgodziliśmy z tą decyzją sądu, uznając, że tylko środek izolacyjny, czyli tymczasowy areszt, może w prawidłowy sposób zabezpieczyć tok tego postępowania i złożyliśmy zażalenie na tę decyzję sądu – zaznacza Łukasz Łapczyński.

W śledztwie warszawskiej prokuratury okręgowej podejrzanych jest obecnie 120 osób, którym przedstawiono łącznie ponad 180 zarzutów. Dotyczą one m.in. uzyskiwania kredytów na podstawie nierzetelnej, bądź sfałszowanej dokumentacji, oszustw na szkodę Kasy oraz prania brudnych pieniędzy. Do sądów skierowano również ponad 100 aktów oskarżenia.

Sprawą SKOK Wołomin zajmują się także prokuratorzy z Gorzowa Wielkopolskiego.

RIRM

drukuj