fot. PAP/EPA

Prok. M. Pasionek: Do śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej już drugiego dnia wdarła się polityka

Chcę powiedzieć, że do tego śledztwa właściwie już drugiego dnia po katastrofie wdarła się polityka i niestety pozostaje w tym śledztwie do dnia dzisiejszego – stwierdził prokurator Marek Pasionek. Zastępca Prokuratora Generalnego podczas konferencji w Prokuraturze Krajowej opisał obecny stan śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej. 

Marek Pasionek przypomniał, że śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej zostało przedłużone do końca 2017 roku. Jak dodał, nie musi być to termin ostateczny.

– Śledztwo zostało przedłużone moją decyzją do końca przyszłego roku, bowiem takie mamy póki co plany dowodowe, ale absolutnie nie twierdzę, że jest to jakaś graniczna i finalna data, która będzie skutkowała wydaniem takiej decyzji – akcentował Marek Pasionek.

Zastępca Prokuratora Generalnego zaapelował do dziennikarzy o informowanie o przebiegu śledztwa w sposób rzetelny.  

– Ponawiam swój bardzo gorący apel do państwa o przyjście z pomocą prokuraturze poprzez informowanie opinii publicznej, która wbrew wielu opiniom o tym, że temat smoleński się wyczerpał, jest zainteresowana przebiegiem tego śledztwa. Apeluję o rzetelne informowanie – powiedział prokurator Pasionek.

Marek Pasionek zdementował również informację o rzekomym zaskoczeniu rodzin ofiar katastrofy na wieść o konieczności przeprowadzenia ofiar katastrofy TU-154M.

– Nieprawdą jest informacja, że opinia publiczna, że rodziny są zaskoczone decyzją prokuratury o przeprowadzeniu ekshumacji. W czerwcu bieżącego roku zorganizowaliśmy spotkanie z rodzinami, na które wszystkich zainteresowanych zaprosiliśmy. Prawdą jest, że nie wszyscy przybyli i tych, których nie było, staraliśmy się zaspokoić informacyjnie w inny sposób. Na spotkaniu tym poinformowałem rodziny o potrzebie przeprowadzenia tego rodzaju bardzo bolesnych działań – zwrócił uwagę Marek Pasionek.  

Obowiązkiem prokuratury jest sięgnięcie po wszystkie możliwe i dostępne dowody, a jednym z takich dowodów jest wynik sekcji zwłok – podkreślił zastępca Prokuratora Generalnego.

– Obowiązkiem prokuratury, obowiązkiem prokuratora prowadzącego postępowanie przygotowawcze, jest sięgnąć po wszelkie możliwe środki dowodowe. Kodeks postępowania karnego – a to wyznacznik działania, to jakby biblia dla prokuratora – stanowi, że ostateczne ustalenia prokurator podejmuje po przeanalizowaniu i zapoznaniu się ze wszystkimi zebranymi dostępnymi dowodami. Nie ulega wątpliwości, że jednym z takich dowodów jest wynik sekcji zwłok, oględzin ciała – zaznaczył Marek Pasionek.

Prokurator Pasionek odniósł się również do decyzji o zaproszeniu do współpracy w przeprowadzaniu śledztwa ekspertów z innych krajów.

– To umiędzynarodowienie śledztwa w moim przekonaniu było i jest w dalszym ciągu jedynym możliwym działaniem prokuratury, która chce nie tylko rzetelnie, nie tylko w oparciu o najnowsze zdobycze nauki i techniki, podjąć określone działania.  Ich udział w naszym przekonaniu dodatkowo jeszcze podkreśli profesjonalizm działania prokuratury – stwierdził prokurator

Marek Pasionek przypomniał, że nie ma możliwości złożenia zażalenia na decyzję prokuratury o przeprowadzeniu sekcji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej. Jak podkreślił, prokuratura ma obowiązek przeprowadzenia ekshumacji w takich przypadkach.

– Jeżeli kodeks postępowania karnego nie przewiduje możliwości złożenia zażalenia na te decyzje, to takiej możliwości po prostu nie ma. […] Proszę nie mylić ekshumacji z oględzinami i sekcją zwłok. Kwestia złożenia zażalenia na art. 210 kodeksu postępowania karnego, która była niestety podnoszona ku mojemu zdumieniu także w ustach prawników, odnosi się do treści tego przepisu, który mówi, że prokurator może zarządzić wyjęcie zwłok z grobu. Może – czyli to nie jest dla prokuratora działanie czy czynność obligatoryjna, a skoro może, to znaczy, że nie musi. Jeżeli rodzina się nie zgadza, jeżeli rodzina prezentuje inne stanowisko, to nie musi. Tylko ten art. 210 trzeba czytać łącznie z art. 209, który traktuje o oględzinach i o sekcji zwłok, gdyż on się do niego odnosi, ma z nim bezpośredni związek. Jeżeli zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, prokurator przeprowadza oględziny i sekcję zwłok, a jeżeli zdarzy się tak, że takiej czynności nie przeprowadził, albo z biegiem czasu (tak jak w naszym przypadku) powstanie podejrzenie jej nierzetelności, jej nieprawidłowego przebiegu, niepoczynienia pewnych ustaleń, to tę czynność musi zrobić. Jeśli zwłoki są złożone w grobie, to musi je wyjąć – wyjaśnił zastępca Prokuratora Generalnego.

Fragment konferencji prokuratora Pawła Pasionka w Prokuraturze Krajowej można odsłuchać [tutaj]

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj