fot. flickr.com

Separatyści z Ługańska żądają wycofania obserwatorów OBWE 

Wspierani przez Rosję separatyści na wschodniej Ukrainie domagają się usunięcia obserwatorów OBWE z tzw. Ługańskiej Republiki Ludowej – poinformowała w czwartek Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie.

OBWE oceniła, że sytuacja w rejonie konfliktu między prorosyjskimi bojownikami a ukraińskimi siłami rządowymi od dwóch tygodni jest bardzo niestabilna. Porozumienia o wstrzymaniu walk nie są przestrzegane – powiedział na konferencji prasowej w Kijowie wiceszef misji monitoringowej OBWE Alexander Hug.

„W tym tygodniu zakaz (prowadzenia monitoringu) wydany był na wysokim szczeblu tak zwanej ŁRL (Ługańskiej Republiki Ludowej). Domagają się oni (separatyści) wycofania naszych dwóch obserwatorów ze stref, w których prowadzony jest monitoring (…). Obserwatorzy specjalnej misji monitoringowej (OBWE) znajdują się tam z przyczyn operacyjnych. Ta decyzja została podjęta przez specjalną misję monitoringową OBWE, a nie przez kogoś innego, tym bardziej nie przez tak zwaną ŁRL” – poinformował Hug, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina, dodając, że obserwatorzy pozostaną w miejscach pełnionej misji.

Hug oświadczył ponadto, że mimo porozumień o zawieszeniu broni w Donbasie, gdzie toczy się konflikt, wciąż trwają walki.

Zastępca szefa misji OBWE przekazał, że w niedzielę obserwatorzy jego misji odnotowali aż 70 przypadków naruszenia rozejmu w rejonie lotniska w Doniecku. „Wczoraj (w środę) w ciągu 19 minut obserwatorzy OBWE, którzy znajdowali się w rejonie donieckiego portu lotniczego, odnotowali 107 wybuchów” – powiedział.

Rozejm w konflikcie miedzy separatystami a ukraińskimi siłami rządowymi trwa od początku września, jednak od dwóch tygodni władze w Kijowie informują, że jest on łamany. Przed kilkoma dniami dowództwo armii ukraińskiej ostrzegło, że w razie zaostrzenia sytuacji, przerzuci z powrotem na linię rozdzielenia w konflikcie z bojownikami w Donbasie ciężkie uzbrojenie, które zostało stamtąd wycofane w ramach mińskich porozumień pokojowych.

PAP/RIRM

drukuj