PAP/Leszek Szymański

Senat po raz piąty odrzucił kandydaturę na nowego Rzecznika Praw Obywatelskich

Senat odrzucił kandydaturę Lidii Staroń na Rzecznika Praw Obywatelskich. To już piąta nieudana próba wyboru kandydata na ten urząd. Przeciw zagłosowało 51 senatorów z Koalicji Obywatelskiej, Koalicji Polskiej-PSL, Lewicy oraz 2 senatorów niezależnych.

Wśród senatorów niezależnych byli Krzysztof Kwiatkowski i Wadim Tyszkiewicz, którzy współpracują z Lidą Staroń.

– Stwierdzam, że Senat nie wyraził zgody na powołanie pani Lidii Staroń na stanowisko RPO – mówił Tomasz Grodzki, marszałek Senatu.

Lidię Staroń poparło tylko 45 senatorów klubu PiS, w tym 2 przedstawicieli Porozumienia. Od głosu wstrzymali się Dorota Czudowska i Andrzej Pająk. Z kolei senator Janina Sagatowska nie wzięła udziału w głosowaniu. Kandydatka przedstawiła wcześniej senatorom swój życiorys i wizję urzędu Rzecznika.

– Rzecznik zawsze powinien stać po stronie obywateli, nawet wtedy, kiedy ochrona ich praw wymagałaby wejścia w kolizję z interesami osób wykonujących zawody prawnicze. Spełniam wymagane prawem kryteria – wskazała Lidia Staroń.

Wicemarszałek z Lewicy Gabriela Morawska-Stanecka próbowała ograniczyć czas na prezentację.

– Proszę się wypowiedzieć, tylko proszę, żeby ta wypowiedź nie była długa – powiedziała.

Głosowanie poprzedziła burzliwa debata nad kandydaturą. Senatorowie opozycji zadawali pytania dotyczące głównie kwestii ideologicznych.

– Czy i dlaczego opowiada się Pani – wzorem Turcji – za wypowiedzeniem konwencji antyprzemocowej zwanej Konwencją Stambulską? – pytała Ewa Matecka.

– Czy jako RPO będzie Pani popierała i podtrzymywała skargi, które RPO Adam Bodnar wniósł do sądów administracyjnych dot. uchwał przeciwko ideologii LGBT? – dociekała Gabriela Morawska-Stanecka.

Pytań byłoby mniej, gdyby kandydatka na RPO miała czas na zaprezentowanie swojej wizji – podkreślił Józef Łyczak, senator PiS. Senat w bardzo szybkim trybie podjął decyzję o głosowaniu nad kandydatką na Rzecznika Praw Obywatelskich.

– Czy spotkała się Pani, albo czy miała Pani okazję spotkać się w Senacie z poszczególnymi ugrupowaniami? Jak wiemy, termin dzisiejszego spotkania, głosowania nas wszystkich zaskoczył. Z reguły w sprawach bardzo ważnych Senat głosowania robił późno, albo najpóźniej jak tylko było możliwe – zwrócił uwagę Józef Łuczak.

– Byłam zaskoczona. Dwa dni temu nie wiedziałam o tym – odpowiedziała Lidia Staroń.

To celowe zagranie senackiej opozycji – wskazał socjolog Grzegorz Wiński.

– Przyśpieszenie jest w interesie zjednoczonej opozycji, dlatego że będzie jeszcze możliwość procedowania kandydatury zgłoszonej przez totalną opozycję – powiedział Grzegorz Wiński.

Senator Lidia Staroń przyznała, że odrzucenie jej kandydatury było do przewidzenia.

– Wiedziałam, iż tak będzie. W Polsce jest tak, że albo jest się w tej partii, albo w tej partii, a jak się walczy o ludzi… to właśnie tak to jest – oznajmiła Lidia Staroń.

Senator Lidia Staroń w głosowaniu za swoją kandydaturą wstrzymała się od głosu.

– Po raz kolejny nie udało się dokonać wyboru. Teraz jest pytanie tak naprawdę do Sejmu, czy podejmie jeszcze raz procedurę wyboru czy przystąpi do wykonania wyroku TK – wskazał Marek Pęk, wicemarszałek Senatu.

Mimo upływu kadencji Adam Bodnar nadal pełni urząd Rzecznika Praw Obywatelskich. 15 kwietnia Trybunał Konstytucyjny orzekł jednak, że przepis ustawy, który na to zezwala, jest niekonstytucyjny. Straci on moc w połowie lipca, wtedy też Adam Bodnar odejdzie z urzędu. Do tego czasu powinien zostać wybrany jego następca. W innym wypadku konieczne będzie uchwalenie specjalnej ustawy. Trybunał zobowiązał do tego Sejm. Jeśli parlament nie zdąży, sytuacja stanie się patowa – podkreślił prawnik Piotr Żyłko.

– Może się tak zdarzyć, że na mocy wyroku TK kadencja zostanie skrócona, natomiast nie będzie żadnego rozwiązania dotyczącego funkcjonowania RPO – podsumował Piotr Żyłko.

Parlamentarzyści mają niespełna miesiąc na uregulowanie tej sytuacji.

TV Trwam News

drukuj