fot. flickr.com

Salwadorscy dyplomaci wyrzuceni z Wenezueli

Po tym jak Salwador wyrzucił z kraju wenezuelskich dyplomatów, rząd Nicolasa Maduro dokonał odwetu. Teraz to dyplomaci z Salwadoru mają opuścić Wenezuelę.

W sobotę władze Salwadoru poleciły wenezuelskim dyplomatom opuszczenie kraju tłumacząc, że prezydent Wenezueli Nicolas Maduro nie jest legalnie wybraną głową państwa. Prezydent Salwadoru Nayib Bukele uznał lidera wenezuelskiej opozycji Juan Guaidó za pełniącego obowiązki prezydenta do czasu przeprowadzenia wolnych wyborów w tym kraju. Salwador oczekuje przysłania nowego wenezuelskiego korpusu dyplomatycznego.

Taką decyzję z zadowoleniem przyjął ambasador USA w Salwadorze.

„Witamy z zadowoleniem decyzję Nayiba Bukele, który, uznając Guaidó jako p.o. prezydenta, stawia Salwador po właściwej stronie historii” – oznajmił Ronald Johnson, ambasador USA w Salwadorze.

Decyzja salwadorskich władz spotkała się z ostrą odpowiedzią Wenezueli.

„Władze Salwadoru ożywiają upadającą amerykańską strategię interwencji i gospodarczej blokady wobec narodu Wenezueli. Bukele oficjalnie odgrywa żałosną rolę pionka w amerykańskiej polityce zagranicznej” – czytamy w oświadczeniu wenezuelskiego resortu dyplomacji.

Zareagował także sam Nicolas Maduro.

– To żenujące widzieć jak prezydent Nayiba Bukele kuli się przed imperialistą ze Stanów Zjednoczonych. Jednak historia jest historią. Bukele nie zostanie przez nią ocalony. To zdrajca, bojownik o imperializm. […] Bukele! Ten, kto wystąpi przeciwko nam, poniesie porażkę! – podkreślał.

Nicolas Maduro w odwecie nakazał przedstawicielom dyplomatycznym Salwadoru opuścić Wenezuelę. Obok Salwadoru prezydenturę Juan Guaidó uznało większość państw zachodnich. Maduro jest za to wspierany m.in. przez Rosję, Chiny, Kubę, Iran i Turcję.

TV Trwam News

drukuj