fot. PAP

Sąd zajmie się przetargiem na częstotliwości LTE

Naczelny Sąd Administracyjny zajmie się dziś odwołaniem UKE dotyczącym przetargu na częstotliwości LTE z 2007 r. Urząd odwołał się od orzeczenia sądu, który stwierdził, że UKE nie mógł częściowo powtórzyć przetargu z 2007 r. na częstotliwości 1800 MHz.

Pozew UKE wytoczył T – Mobile Polska, którego oferta odpadła dwukrotnie w przetargu. Zdobyte w 2007 r. częstotliwości 1800 MHz należą dziś do grupy Zygmunta Solorza-Żaka. T-Mobile Polska liczy, że Naczelny Sąd Administracyjny podzieli opinię, iż przetarg na częstotliwości LTE z 2007 r. trzeba powtórzyć.

Rozstrzygnięcie kwestii częstotliwości ultraszybkiego mobilnego internetu LTE ma strategiczne znaczenie – podkreśla poseł Barbara Bubula, były członek KRRiT.

– Dzielą się wielkiej wartości dobra narodowe, kształtuje się rynek mediów. Internet będzie bowiem w przyszłości zastępował najważniejsze media istniejące obecnie, czyli radio i telewizję. W związku z tym ten, kto uzyska częstotliwości będzie tak naprawdę rządził na rynku środków masowego przekazu. Wiele kontrowersji wzbudzają kolejne przetargi czy aukcje na częstotliwości. Rzeczywiście dochodzi tam do bardzo silnych nacisków grup lobbystycznych i poszczególnych wielkich graczy. Trzeba przy tym pamiętać, że rozgrywki te dzieją się pomiędzy firmami, które od dawna zajęły rynek telekomunikacyjny w Polsce – powiedziała poseł Barbara Bubula.

Poseł dodała, że nowe, niezależne podmioty, które reprezentują interes Polski mają utrudniony, a często niemożliwy dostęp do nowych technologii.

Natomiast państwo polskie ma wciąż za mało instrumentów do zwalczania nieprawidłowości przy rozdzielaniu częstotliwości mediów. Słaba jest także kontrola społeczna na tym obszarze.

RIRM

drukuj