fot. PAP/Tomasz Gzell

Tomasz Arabski nie stawił się w sądzie ws. katastrofy smoleńskiej

Były szef kancelarii premiera Donalda Tuska Tomasz Arabski nie stawił się na  proces ws. niedopełnienia obowiązków przy organizacji lotu 10 kwietnia 2010 r. do Smoleńska. Jest on jedną z pięciu osób oskarżonych w trybie prywatnym przez rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej. Sąd wezwał Tomasza Arabskiego do obowiązkowego pojawienia się na kolejną rozprawę 11 sierpnia.

Dziś Arabski nie stawił się w Sądzie Okręgowym w Warszawie, mimo sądowego wezwania, który m.in. chce odebrać od niego dane osobowe. Jego obrońca mec. Andrzej Bednarczyk tłumaczył to odległością – 400 km z Gdańska od Warszawy.

Poseł Andrzej Melak, brat Stefana Melaka, który zginął w katastrofie smoleńskiej, podkreśla, że Tomasz Arabski nie jest ponad prawem, a prawo wobec niego powinno być skuteczne.

– Nikt nie może drwić z prawa, wykorzystując kruczki prawne. Zasłużyli na to, żeby stanąć przed wymiarem sprawiedliwości oraz wyjaśnić to, o co są oskarżeni i czekać na sprawiedliwy wyrok. My rodziny, wiedząc o ich postępowaniu przed katastrofą smoleńską a także po niej, stwierdzamy jednoznacznie, że oni są winni tego co się stało – mówi Andrzej Melak.

10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem zginęło 96 osób, w tym Lech Kaczyński, jego małżonka, wielu wysokich urzędników państwowych i dowódców wojskowych.

RIRM

drukuj