fot. pixabay.com

Sąd lekarski obalił kłamstwa zwolenników zabijania nienarodzonych dzieci

Sąd lekarski obalił manipulacje i kłamstwa środowisk proaborcyjnych. Potwierdził on, że to błędy medyków doprowadziły w 2021 r. do śmierci pani Izabeli z Pszczyny, będącej w ciąży. Tragedia została wykorzystana politycznie do podważania przepisów chroniących życie dzieci nienarodzonych.

Trzydziestoletnia pani Izabela z Pszczyny trafiła do szpital po tym, jak odeszły jej wody. Według relacji rodziny, stan kobiety został zlekceważony przez lekarzy, co doprowadziło do jej śmierci. Środowiska liberalno-lewicowe nazwały kobietę pierwszą ofiarą orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego ws. ochrony życia nienarodzonych.

– Przyłębska, Kaczyński, Ziobro, politycy PiS, Konfederacji i fundamentaliści z nimi związani odpowiadają za ten dramat – stwierdziła w listopadzie 2021 r. poseł Barbara Nowacka z Koalicji Obywatelskiej.

Politycznym celem środowisk liberalno-lewicowych było przekonanie społeczeństwa, że polskie prawo nie chroni dzieci, tylko zagraża kobietom – wskazał Aleksander Janowski, działacz pro-life.

Platforma Obywatelska i środowiska lewicowe wykorzystują mordowanie dzieci nienarodzonych, wykorzystują pewien strach społeczeństwa, strach młodych kobiet i na nim żerują, żeby modelować nasze społeczeństwo – stwierdził obrońca życia.

Zwolennicy tzw. aborcji przekonywali, że lekarze nie pomogli kobiecie w Pszczynie, ponieważ bali się odpowiedzialności za ewentualną śmierć jej nienarodzonego chorego dziecka. Historia została wykorzystywana do zwoływania proaborcyjnych protestów.

Tymczasem od samego początku fakty potwierdzały, że za śmierć kobiety odpowiadają lekarze. Nieprawidłowości potwierdziła kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia. Na szpital w Pszczynie Fundusz nałożył ponad 600 tys. złotych kary. Teraz błędy w decyzjach medyków potwierdził też sąd lekarski. Wskazał on, że lekarze nie zlecieli odpowiednich badań oraz nie wdrożyli odpowiedniego leczenia.

We wszystkich przypadkach sąd lekarski ocenił, że lekarze zlekceważyli podstawowe przepisy regulujące wykonywanie zawodu lekarza” – poinformowano.

Sąd lekarski zdecydował o zawieszeniu trzem lekarzom prawa do wykonywania zawodu. Medykom zarzuty postawiła też prokuratura. Dla aktywistów proaborcyjnych fakty nie mają jednak znaczenia – zaznaczył Miłosz Tamulewicz z organizacji Wrocław dla Życia.

– Jak człowiek słyszy, że ktoś umarł, zdarzyła się mu krzywda, to reaguje emocjonalnie i logika się wyłącza. Środowiska proaborcyjne korzystają z tego, zatajając fakty – mówił działacz pro-life.

Platforma Obywatelka wykorzystywała proaborcyjne nastroje do obalenia rządu Zjednoczonej Prawicy. Donald Tusk, zwołując Marsz Miliona Serc w 2023 r., powoływał się na historię pani Joanny z Krakowa, która miała być rzekomo prześladowana za próbę zażycia środków poronnych. Ostatecznie kobiety nawet nie zaproszono na wydarzenie, a prominentni politycy PO pytani o tę osobę udawali nawet, że nie wiedzą, o kogo chodzi. Teraz politycy koalicji rządzącej nie chcą rozmawiać o swoich manipulacjach.

Rząd robi jednak wszystko, aby – wbrew polskiej konstytucji – uławiać zabijanie dzieci nienarodzonych. Jest to też jeden z głównych postulatów kandydata na prezydenta z ramienia Koalicji Obywatelskiej, Rafała Trzaskowskiego.

– Będę wywierał presję, żeby wreszcie ustawa o liberalizacji przepisów antyaborcyjnych weszła w życie – zadeklarował polityk.

Życie nienarodzonych nie ma znaczenia dla rządzących – uważa poseł Bartłomiej Wróblewski z Prawa i Sprawiedliwości.

– Próbują stworzyć wrażenie, że dziecko przed urodzeniem jest zagrożeniem dla matki. Zagrożeniem dla jej życia, zdrowia, komfortu psychicznego – wskazał parlamentarzysta PiS.

W obliczu ogromnego kryzysu demograficznego każde życie w Polsce powinno być otoczone szczególne ochroną państwa polskiego oraz rządzących.

TV Trwam News

drukuj