fot. pixabay.com

Sąd apelacyjny w Łodzi zajmie się sprawą łódzkiego drukarza, który odmówił druku plakatów promujących LGBT

Na wokandę wraca sprawa pracownika drukarni, który odmówił druku plakatów fundacji LGBT. Sąd apelacyjny w Łodzi zajmie się dziś wnioskiem łódzkiej prokuratury, która chce wznowienia postępowania w tej sprawie. Posiedzenie będzie niejawne.

Sąd prawomocnie uznał winnym wykroczenia drukarza, który ze względu na swoje przekonania i wartości odmówił wykonania usługi. Nie została mu jednak wymierzona kara.   Potem prawidłowość wyroku potwierdził Sąd Najwyższy. Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro polecił skierować wniosek o wznowienie postępowania. Prokuratura wniosła o uchylenie wyroku skazującego pracownika drukarni.

Cała ta sprawa uderza m.in. w swobodę działalności gospodarczej – oceniła prawnik Magdalena Korzekwa-Kaliszuk. Ekspert liczy jednak na jej pozytywny finał.

– Żaden przedsiębiorca nie może być zobowiązany do wykonania usługi, której nie chce wykonać. To jest podstawowa zasada biznesu. Ta sprawa pokazuje nam też, że niestety nie wszyscy w naszym kraju, nie wszystkie organy respektują te podstawowe zasady, czyli poszanowanie małżeństwa, rodziny, ale także swobodę działalności gospodarczej. Osobiście spodziewam się, że ta sprawa będzie miała dobry finał. Ona już była przez sądy różnej instancji rozpatrywana i spodziewam się dobrego rezultatu – powiedziała Magdalena Korzekwa-Kaliszuk.

Warto przypomnieć, że w sprawie na wniosek Prokuratora Generalnego orzeczenie wydał także Trybunał Konstytucyjny. Stwierdził on niekonstytucyjność przepisu Kodeksu wykroczeń, na podstawie którego drukarz został skazany.

 

RIRM

drukuj