fot. PAP/Mateusz Marek

S. Kaleta: Chcemy uregulować działania administratorów, którzy podejmują istotne decyzje mające wpływ na nasze funkcjonowanie w ramach mediów społecznościowych

Projekt ustawy o wolności słowa w internecie został już przesłany do analizy zespołu programowania prac rządu z wnioskiem o wpisanie do wykazu prac legislacyjnych. Wkrótce jego treść powinna być dostępna w Biuletynie Informacji Publicznej.

Sebastian Kaleta, wiceminister sprawiedliwości, odpowiadał wczoraj na pytania internatów dotyczące ustawy. Jak podkreślił, publikacja treści projektu to kwestia czasu, ponieważ już od miesięcy jest w obozie rządowym zgoda co do konieczności wprowadzenia takich przepisów. Ich główny cel to zagwarantowanie wolności słowa w sieci i danie możliwości odwołania się od decyzji gigantów internetowych w zakresie usuwania naszych wpisów. Kolejny krok w pracach nad ustawą to konsultacje międzyresortowe i publiczne – wskazał wiceminister Sebastian Kaleta.

– Konsultacje w przypadku tego projektu są bardzo ważne, ponieważ próbujemy uregulować coś, co nie było dotychczas regulowane, czyli obecność mediów społecznościowych w polskim życiu publicznym. Chcemy uregulować działania moderatorów i administratorów, którzy podejmują istotne decyzje mające wpływ na nasze funkcjonowanie w ramach mediów społecznościowych. Jako pierwszą proponujemy dyskusję dotyczącą ochrony przed cenzurą. Ochrona ta jest konieczna, byśmy mogli powiedzieć, że w Polsce korzystamy w pełni ze swoich konstytucyjnych praw – powiedział wiceminister sprawiedliwości.

Projekt przewiduje powołanie przez Sejm pięcioosobowej Rady Wolności Słowa, która będzie stać na straży konstytucyjnej wolności wyrażania poglądów w serwisach społecznościowych. W skład Rady mają być powoływani eksperci w dziedzinie prawa i nowych mediów. Ustawa przewiduje możliwość odwołania się od decyzji platformy dotyczącej usunięcia wpisu lub blokady konta na portalach społecznościowych.

RIRM/Zuzanna Dąbrowska

drukuj