
S. Kaleta: Nowy raport o praworządności w państwach członkowskich UE powstał wyłącznie po to, by „grillować” Polskę i Węgry
Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta podkreśla, że Komisja Europejska prowadzi polityczną grę w sprawie praworządności. Wskazuje, że nowy raport o praworządności w państwach członkowskich Unii Europejskiej powstał wyłącznie po to, by „grillować” Polskę i Węgry.
Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta przytacza raport o stanie praworządności w Unii opracowany przez Komisję Europejską. Przekonuje, że choćby w Hiszpanii – na co ma wskazywać treść dokumentu – KRS złożony w większości z sędziów, jest powoływany przez parlament większością 3/5. A każdy sędzia musi mieć poparcie minimum 25 innych sędziów. Tak samo jest w Polsce – tłumaczy Sebastian Kaleta.
– I tutaj już widzimy, jakie jest natężenie tego określenia Komisji Europejskiej, że Krajowa Rada Sądownictwa w większości jest złożona z politycznych nominatów – podkreśla Sebastian Kaleta.
To słowa, które miały paść w raporcie Komisji Europejskiej.
– W Polsce już polityczni nominaci, a ten sam mechanizm – zwraca uwagę wiceminister sprawiedliwości.
Dalej polityk wskazuje, w jaki sposób raport opisuje sytuację w Niemczech. I mówi o tym, jak działa Rada Sądownictwa w przypadku sądów federalnych. Tutaj – w ocenie Sebastiana Kalety – raport jest nieprecyzyjny.
– Czego tam brakuje? Informacji, kto jest w składzie tego ciała. Sami politycy – zaznacza Sebastian Kaleta.
Te wszystkie przykłady – w ocenie wiceministra – pokazują że Komisja Europejska prowadzi grę, która nie ma nic wspólnego z przestrzeganiem prawa. Więcej – próbuje obejść unijne traktaty poprzez wprowadzanie rozporządzeń, mających łączyć wypłatę unijnych funduszy z praworządnością.
– Próbuje się stworzyć państwa drugiej kategorii, które mają siedzieć cicho i mają nie buntować się na takie szantaże i próbę prawnej przemocy działań Komisji Europejskiej – wskazuje wiceszef resortu sprawiedliwości.
Sebastian Kaleta podkreśla, że raport Komisji Europejskiej powstał wyłącznie po to, by „grillować” Polskę i Węgry; kraje, które nie chcą realizować lewicowej agendy, tak forsowanej przez Komisję Europejską.
TV Trwam News


