fot. twitter.com

KE może sprzeciwić się porozumieniu polskiego rządu z górnikami

Komisja Europejska może nie wyrazić zgody na realizację porozumienia zawartego przez rząd ze związkami górniczymi – podaje „Rzeczpospolita”. Zgodnie z umową, ostatnia kopalnia w Polsce ma przestać działać w 2049 roku. Do tego czasu sektor ma być subsydiowany przez państwo. Górnicy dołowi mają też mieć gwarancję zatrudnienia do emerytury.

Wymaga to jednak zgody Brukseli. Rzecznik KE mówi prasie, że kraje unijne mogą przyznawać pomoc m.in. na odprawy i emerytury wyrównawcze. Nie ma tu jednak mowy o dopłatach do wydobycia i pokrywaniu strat.

Szef górniczej „Solidarności” Bogusław Hutek liczy na to, że Komisja Europejska zatwierdzi umowę, ale nie wyklucza też innych możliwości.

– Mam nadzieję, że Unia Europejska pójdzie po rozum do głowy i „zaklepie” ten program. Jeżeli tego nie zrobi, to będziemy robić swoje. Na razie grzecznie czekamy. Nie może być tak, że są kraje, które mogły odchodzić 40 lat od węgla i następne 20-30 lat odchodzą od węgla brunatnego, a inne kraje, jak Polska, mają odejść od węgla w 10 lat. Skoro rząd polski podpisał takie porozumienie, to mam nadzieję, że wiedział co robi. Jeżeli Komisja Europejska to odrzuci i strona rządowa wróci do rozmów z programem energetycznym przewidującym zamknięcie większości kopalń do 2030 r., to nie będziemy mieli o czym rozmawiać. Są barykady i będziemy się przeciwko temu bronić – akcentuje Bogusław Hutek.

Umowa społeczna regulująca funkcjonowanie sektora górnictwa węgla kamiennego ma być gotowa w połowie grudnia. Potem dokument trafi do Komisji Europejskiej.

RIRM

drukuj