fot. flickr.com

Rząd jest za powrotem do mediacji miasta Opole z Dobrzeniem Wielkim

Rząd nadal ma nadzieję na kontynuację mediacji pomiędzy miastem Opole, a gminą Dobrzeń Wielki i jej protestującymi mieszkańcami – powiedział wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Jarosław Zieliński.

Wiceszef MSWiA odpowiadał na czwartkowym posiedzeniu Sejmu na pytanie opolskiego posła Ryszarda Wilczyńskiego (PO), który chciał poznać stanowisko rządu na temat zerwanych przez miasto Opole mediacji prowadzonych z gminą Dobrzeń Wielki i jej protestującymi mieszkańcami.

Wilczyński przypomniał, że w negocjacjach uczestniczył przedstawiciel strony rządowej, a w najbliższy piątek prowadząca rozmowy mediator miała spotkać się z ministrem spraw wewnętrznych i administracji, by przedstawić wyniki pierwszych porozumień. Spotkanie zostało jednak odwołane, ponieważ we wtorek prezydent Opola oficjalnie wycofał się z rozmów. Powodem był niedzielny „marsz samorządności”, który przeszedł ulicami Opola. Uczestnicy demonstracji nieśli hasła domagające się przywrócenia gminom sołectw, które w styczniu zostały włączone do Opola. Wśród manifestujących byli także członkowie zespołu mediacyjnego ze strony gminy Dobrzeń Wielki, co – zdaniem prezydenta miasta – stawia pod znakiem zapytania dalszy sens prowadzenia mediacji.

Zieliński poinformował, że decyzja o odstąpieniu od mediacji nie była uzgadniana z wojewodą opolskim jako przedstawicielem rządu. Zaznaczył, że prezydent Opola, tak jak każdy inny przedstawiciel samorządu, samodzielnie wykonuje powierzone zadania o charakterze publicznym. Zdaniem wiceszefa MSWiA, rząd był jedynie obserwatorem mediacji prowadzonych między dwoma samorządami, a nie ich stroną.

Reprezentant rządu nie zgodził się z tezą, jakoby z powodu odłączenia części terenu gminie Dobrzeń Wielki groziła zapaść finansowa.

„Ta gmina ma dochody na jednego mieszkańca na poziomie przekraczającym średnią krajową. W związku z tym nie ma zagrożenia jakimś wielkim problemem ekonomicznym. Są problemy do rozwiązania i z oświadczenia prezydenta wynika, że ten organ nie uchyla się od wsparcia, ale wymaga to porozumienia” – powiedział wiceminister.

Odniósł się do tego, czy możliwy jest powrót odłączonych sołectw do Dobrzenia Wielkiego.

„Decyzja o zmianie granic została podjęta. Chodzi o to, żeby tego nie kwestionowano, bo jeżeli ciągle będzie walka o to, żeby wróciło status quo ante, to oczywiście trudno wtedy negocjować, czy prowadzić mediacje. (…) Ten fakt się stał. I ten fakt nie może być podważany, bo nie ma też powodów ani argumentów, by go podważać, wbrew temu, co może jeszcze niektórzy mogą artykułować czy może myśleć. W tej sytuacji prawno-terytorialnej, jaka jest teraz, trzeba szukać dobrych rozwiązań. I jeszcze raz apeluję do obu jednostek, by tego szukały. A rząd będzie się temu życzliwie przyglądał i wspierał” – zapewnił Zieliński.

Decyzję o poszerzeniu Opola o 12 sołectw z czterech ościennych gmin Rada Ministrów podjęła 19 lipca 2016 roku. Rozporządzenie weszło w życie 1 stycznia 2017 roku. Największe straty terytorialne i finansowe poniosła gmina Dobrzeń Wielki, z której wyłączono przemysłowe tereny wokół elektrowni. Po strajku głodowym mieszkańców gminy w styczniu 2017 roku, rozpoczęto mediacje z udziałem miasta Opole, gminy Dobrzeń Wielki i jej mieszkańców, wojewody opolskiego oraz biskupa diecezji opolskiej. Po rezygnacji z udziału w mediacjach miasto Opole zadeklarowało gotowość do dalszych rozmów z zarządem gminy Dobrzeń Wielki. Jednocześnie prezydent Opola podtrzymał chęć wspierania sąsiada przez najbliższych kilka lat. Według wyliczeń opolskiego ratusza, do 2020 roku miasto może przekazać gminie 31 mln złotych.

Uczestnicy akcji protestacyjnych w rozmowie z PAP nie wykluczali powrotu do protestów. W trakcie konsultacji przeprowadzonych przez samorząd wśród mieszkańców gminy Dobrzeń Wielki, blisko sto procent uczestniczących w nich osób opowiedziało się za powrotem odłączonych sołectw do ich gminy.

PAP/RIRM

drukuj