fot.PAP/Radek Pietruszka

Rządzący spróbują przejąć Trybunał Konstytucyjny?

Władza idzie po Trybunał Konstytucyjny. Pomagają w tym europejskie sądy. Pełna kontrola nad sądem konstytucyjnym oznacza zagrożenie dla najważniejszych wartości – między innymi prawa do życia dla nienarodzonych dzieci.

Czwartkowe orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej staje się dla rządzących podstawą do uderzenia w Trybunał Konstytucyjny. TSUE podważył wybór Julii Przyłębskiej na prezes TK. Minister Waldemar Żurek zasugerował, że wszystkie jej decyzje mogą być nieważne.

– My musimy się zastanowić, czy wszystkie rozstrzygnięcia, gdzie skład wyznaczała ówczesna pełniąca obowiązki prezesa Trybunału, Julia Przyłębska, nie są de facto rozstrzygnięciami, bo nie były tworzone w sposób transparentny i nie wydawał ich sąd – powiedział minister Waldemar Żurek.

To oznaczałoby wyrzucenie do kosza wszystkich orzeczeń TK od 2016 roku, w tym orzeczeń, które bronią życia nienarodzonych czy prymatu polskiego prawa nad unijnym.

TSUE daje też zielone światło na podważanie tzw. trzech sędziów dublerów – wskazał były minister sprawiedliwości, Adam Bodnar.

– Trybunał z ich udziałem w składzie nie będzie nigdy pełnił funkcji niezależnego sądu konstytucyjnego – oznajmił Adam Bodnar.

W ten sposób TSUE swoim orzeczeniem otwiera rządzącym drogę do przejęcia kontroli nad TK.

– Być może będzie trzeba rozpocząć procedurę uzupełniania wyboru sędziów do Trybunału Konstytucyjnego – zaakcentował minister Waldemar Żurek.

W sobotę kadencję w TK kończy Michał Warciński. To będzie już szósty wakat sędziowski. Za rok będzie ich już osiem. To oznacza, że jeśli władza uzupełni wolne stanowiska, przejmie w ten sposób pełną kontrolę nad Trybunałem.

Poseł Marcin Warchoł z PiS przypomniał, że rząd premiera Donalda Tuska od grudnia 2023 roku walczy z Trybunałem Konstytucyjnym, a teraz wykazuje się hipokryzją.

– Zniszczyli Trybunał, nie publikują wyroków, pozostawiają tysiące ludzi bez należnych im pieniędzy, środków, które Trybunał przyznał im jako zgodne z konstytucją i te pieniądze nie są otrzymywane, bo wyrok nie jest opublikowany – zwrócił uwagę poseł Marcin Warchoł.

Kandydaci na wakujące stanowiska w TK muszą zostać wybrani przez Sejm, a prezydent przyjmuje od nich ślubowanie. Czy od wszystkich nowo wybranych sędziów? Tego nie wiadomo.

Nie ma jeszcze decyzji, kiedy proces się rozpocznie – mówił Zbigniew Konwiński z KO.

– Nie powiem, w jakim to się momencie wydarzy, bo to jeszcze nie jest wszystko ustalone – powiedział Zbigniew Konwiński.

Co dla władzy oznacza przejęcie kontroli nad Trybunałem Konstytucyjnym?

– Strona sceny politycznej, która uzyska większość sędziów przychylnych jej aktom prawnym, będzie mogła rzeczywiście ustalać prawo praktycznie w sposób dowolny – podsumował prof. Zbigniew Orbik, etyk, filozof polityki.

Kontrola nad TK pozwoli np. na uznanie za małżeństwa związków homoseksualnych czy zabijanie nienarodzonych dzieci w łonie matki.

TV Trwam News

drukuj