fot. PAP/Radek Pietruszka

Kolejna nieudana próba objęcia urzędu w TK przez sędziów

Kolejne wejście i kolejna nieudana próba objęcia urzędu. Prawnicy wskazani przez Sejm do Trybunału Konstytucyjnego, którzy nie złożyli ślubowania wobec prezydenta, znów pojawili się w przy alei Szucha.

Na terenie Trybunału Konstytucyjnego pojawili się prawnicy, których Sejm wybrał do Trybunału.

– Mamy zamiar stawiać się do pracy, bo taki jest nasz obowiązek – mówił Krystian Markiewicz.

Około godziny 12.30 w Trybunale Konstytucyjnym pojawiła się cała szóstka, która wczoraj ślubowała w Sejmie w obecności Marszałka, w obecności notariusza, ale przy nieobecności prezydenta Karola Nawrockiego.

Prawnicy kolejny raz przyjechali do TK srebrnym busem, który – jak mówiła poseł PiS, Agnieszka Wojciechowska van Heukelom – należy do Sejmu.

– Do Sejmu nie wolno przewozić nikogo – asystentów, członków rodziny, gości, absolutnie nikogo. Mogą jeździć tylko posłowie i senatorowie – akcentowała Agnieszka Wojciechowska van Heukelom.

Kandydaci do Trybunału Konstytucyjnego muszą złożyć ślubowanie w obecności prezydenta. Jednak Karola Nawrockiego w Sejmie nie było, co nie przeszkadzało prawnikom. Był za to notariusz, który – jak wskazują media – jest zwolennikiem koalicji rządowej. Nie wiadomo kto i ile zapłacił za jego usługę. Nie wiadomo, co jest zapisane w akcie notarialnym. Wiadomo, że wczorajsze ślubowanie nie ma dla prezydenta mocy prawnej. Karola Nawrocki przyjął ślubowanie od dwojga z sześciorga wskazanych do Trybunału przez Sejm prawników.

– Co do pozostałych sędziów, nigdy Prezydent Rzeczypospolitej, ani przedstawiciele Kancelarii Prezydenta nie stwierdzili, że ślubowanie nie zostanie przyjęte i że tego ślubowania nie będzie – podkreślił Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP.

Prezydent nie jest czasowo ograniczony w sprawie ślubowania. Prawnicy jednak nie chcieli czekać i zorganizowali wydarzenie w Sejmie. Dla władzy to koniec sprawy i cała szóstka powinna orzekać.

– Ten temat został definitywnie zamknięty i wszystko jest w rękach w tej chwili sędziów, a politykom wara od sędziów – stwierdził Włodzimierz Czarzasty.

Prezes Trybunału Konstytucyjnego, Bogdan Święczkowski, przekazał, że nie dopuści czworga prawników do urzędów, dopóki Prezydent nie poinformuje go o ślubowaniu.

– Jak każdy z obywateli Rzeczypospolitej Polskiej mają prawo przychodzić do Trybunału Konstytucyjnego, spotykać się w bibliotece, składać różnego rodzaju pisma – wskazał Bogdan Święczkowski.

Prawnicy zostawili w Trybunale pismo do prezesa Bogdana Święczkowskiego, w którym wzywają do dopuszczenia ich do pracy.

– Nie chodzi o to, żebyśmy wchodzili tylko do budynku Trybunału Konstytucyjnego, ale żebyśmy wykonywali podstawowe funkcje sędziowskie, które polegają na orzekaniu – stwierdził Krystian Markiewicz, wskazany przez Sejm do Trybunału Konstytucyjnego.

Tymczasem okazuje się, że dwoje z prawników – Krystian Markiewicz i Anna Korwin-Piotrowska – nie zrzekli się urzędów sędziów sądów powszechnych.

Prof. Jan Majchrowski zwrócił uwagę, że Trybunał Konstytucyjny to kolejny organ państwa – po Krajowej Radzie Sądownictwa, Sądzie Najwyższym czy Narodowym Banku Polskiego – którego fundamenty próbuje się zniszczyć.

– Była próba podważania wyboru prezydenta Rzeczypospolitej. I można sobie zadać pytanie: komu na tym zależy? Bo Polska w ten sposób jest po prostu systemowo osłabiana – tłumaczył prof. Jan Majchrowski, prawnik z Uniwersytetu Warszawskiego, sędzia Trybunału Stanu, były sędzia Sądu Najwyższego.

Pojawia się nieoficjalne informacje, że trwają poszukiwania lokalu lub budynku, w którym powstanie alternatywny Trybunał Konstytucyjny – dla tych, którzy nie złożyli ślubowania przez prezydentem.

TV Trwam News

drukuj