Rząd planuje wydać 8 mld zł na polską armię

8 mld zł – tyle w przyszłym roku na modernizację polskiej armii chce wydać resort obrony narodowej, którym kieruje minister Tomasz Siemoniak.

Warto zauważyć, że taka suma miała popłynąć do wojska już w tym roku, rząd Donalda Tuska obciął jednak wydatki na ten cel i to aż o ponad 2 mld zł.

Jak napisała dziś jedna z gazet nie zostaną zainicjowane strategiczne programy obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej czy program śmigłowcowy.

Dofinansowana ma być za to m.in. Marynarka Wojenna. Korweta „Gwaron” ma się zmienić w patrolowiec „Ślązak”, z kolei w USA zostanie wyremontowana jedna z przestarzałych korwet.

Poseł Dariusz Seliga, członek sejmowej komisji obrony, zwraca uwagę na niespójną politykę rządu. Polityk przypomniał, że rząd obiecywał, iż zabrane w tym roku środki zostaną zwrócone w roku przyszłym, jeżeli będzie taka potrzeba. Jednocześnie poseł zwrócił uwagę, że już od początku rząd PO-PSL podejmował próby zabierania po kilkaset milionów na rzecz armii.

– 1,95 gwarantowane ustawowo zostało już kilkakrotnie naruszone przez rząd Donalda Tuska. Przypomnę, że 1,95 to PKB poprzedniego roku i z tego powinna być suma zawsze gwarantowana na polską armię. Rząd Donalda Tuska jest pierwszym rządem, który bodajże trzykrotnie złamał ustawę o finansowaniu polskiej armii i naruszył gwarantowane 1,95. Jak widzimy komentarze są tylko takie zakulisowe – wyżsi polscy, oficerowie nad tym „ubolewają”, ale tak naprawdę nikt oprócz PiS (które ciągle podkreśla, że to bardzo ważne) nie daje silnego oporu premierowi, a ten ma przyzwolenie swojego koalicjanta, czyli PSL-u – komentuje poseł.

Poseł Dariusz Seliga dodaje, że minister obrony narodowej powinien mieć tekę wicepremiera rządu.

W związku z tym, że jesteśmy przed ogłoszoną wielką modernizacją polskiej armii, musi być tu silne umocowanie polityczne. Pragnę przypomnieć, że ośrodek polityczny Donalda Tuska nie jest zainteresowany armią – to ludzie z pokolenia dzieci kwiatów. „Pokój”, popalanie narkotyków w akademiku – oni są z tego pokolenia, w którym wojsko kojarzyło im się z czymś złym. Widać, że premier nie jest zainteresowany polską armią. Próbuje to na siebie przejąć nieco ośrodek prezydencki. Państwo sami widzicie i słyszycie od kilku lat, jaki możemy mieć obraz polskiej armii – podsumowuje poseł Dariusz Seliga.

RIRM

drukuj