Planista stanu wojennego stanął na czele ZŹWP

73-letni planista stanu wojennego gen. Franciszek Puchała stanął na czele największej w Polsce organizacji reprezentującej byłych wojskowych – Związku Żołnierzy Wojska Polskiego, informuje jeden z dzienników.

Powrót Puchały do życia publicznego można określić powiedzeniem „stare wraca” – akcentuje Jerzy Bukowski rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie. Według danych z 2012 r. ZŻWP liczy ok. 15 tys. członków.

Związek nie tylko jest największy wśród organizacji skupiających emerytowanych żołnierzy, ale należy też do najstarszych. Powstał w 1981 r.

– To jest skandaliczne. Nie chodzi oto, że był on planistą stanu wojennego dlatego iż przypomnę, że nad planami wprowadzenia stanu wojennego w Polsce pracował również płk Ryszard Kukliński. Tylko porównajmy co zrobił dla Polski i dla świata bohater jakim jest Kukliński, a co później robił wierny sowiecki płk a obecnie gen. Franciszek Puchała. Do końca był wiernym współpracownikiem gen. Jaruzelskiego, ostro potępiał płk Kuklińskiego. Kukliński miał zawsze jak najgorsze o nim zdanie. Twierdził, że wszystko to co Puchała robił dla sprawy wprowadzenia komunizmu w Polsce, dla zdławienia polskich aspiracji niepodległościowych robił z głębokiego przekonania – powiedział Jerzy Bukowski.

Niepokojące jest jak dodaje Jerzy Bukowski że Puchała jest przyjmowany przez najwyższych urzędników państwowych.

– Niepokoi, nie samo środowisko byłych żołnierzy byłego ludowego wojska polskiego, które tego typu osoby winduje na piedestał. Niepokoi to, że godzi się na to minister obrony narodowej w tym sensie, że utrzymuje bliskie kontakty z taką organizacją, przez takich ludzi kierowaną i że prezydent już kilka tygodni, a może kilka miesięcy temu przyjął również delegacje tego związku. Wtedy chyba jeszcze Puchała na jego czele nie stał, ale był jedną z osób kierujących tym związkiem. Jestem bardzo zaskoczony – zaznacza Jerzy Bukowski.

RIRM

drukuj